oczywiscie nie kalkulowal czy starczy mu sil na cly etap, w tym wlasnie rzecz - walczacych o koszulke w grochy - atak nie musi zakonczyc sie powodzeniem, mogl przyjechac z kilkuminutowa strata jak kiedys Viranque czy Jalabert ale swoje pkt zdobyl tak wiec nie ma co Rassmusena porownywacAkarin pisze:Rasmussen poleciał sam, bo wiedział, że jak zwieje to nabije mnóstwo pkt do glasyfikacji górskiej.
To nie jest parodia, oni poprostu sie czarowali - bardziej interesowaly ich rywalizacja miedzy soba niz to czy rassmusen odjezdza czy Vino slabnie - kazdy czekal na czyjs ruch i tak to sie skonczylo - nikt nie chcial nikogo puscici a jak i prowadzic przez dluzszy okresAkarin pisze:Parodią dla mnie jest to, że w tej grupce nikt nie umiał się ze sobą dogadac co do prowadzenia.
Czasem to co mowia a to co robia rozni sieAkarin pisze:Ja bym w Kasheskinie nie upatrywał kogoś kto może zamieszać, po tym wywiadzie jaki dał dzisiaj na krotko przed startem, widać jaka jest taktyka Astany, lecą pod Vino najpierw a potem zaraz pod Klodena.
Tutaj tez jest czarowanie a gory i tak wsyztsko zweryfikuja
Rabobank tez pewnie gra na Menchova w dalszym ciagu a wygrac moze dunczyk
dzisiaj to juz chyba nie, niby gory ale w czolowce nic sie nie powinno zmienic - do mety dlugi zjazd na ktorym moga dosc, tak wiec chyba nikt dziisaj nie zaatakuje z czolowki i bedzie zachowane status quo - Pireneje zadecydujaAkarin pisze:Rasmussena mają trzymać krótko i jak coś wykorzystać szansę na ostanim podjeździe



