Tour De France

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post autor: czeher » 17 lip 2007, 14:58

Akarin pisze:Rasmussen poleciał sam, bo wiedział, że jak zwieje to nabije mnóstwo pkt do glasyfikacji górskiej.
oczywiscie nie kalkulowal czy starczy mu sil na cly etap, w tym wlasnie rzecz - walczacych o koszulke w grochy - atak nie musi zakonczyc sie powodzeniem, mogl przyjechac z kilkuminutowa strata jak kiedys Viranque czy Jalabert ale swoje pkt zdobyl tak wiec nie ma co Rassmusena porownywac
Akarin pisze:Parodią dla mnie jest to, że w tej grupce nikt nie umiał się ze sobą dogadac co do prowadzenia.
To nie jest parodia, oni poprostu sie czarowali - bardziej interesowaly ich rywalizacja miedzy soba niz to czy rassmusen odjezdza czy Vino slabnie - kazdy czekal na czyjs ruch i tak to sie skonczylo - nikt nie chcial nikogo puscici a jak i prowadzic przez dluzszy okres
Akarin pisze:Ja bym w Kasheskinie nie upatrywał kogoś kto może zamieszać, po tym wywiadzie jaki dał dzisiaj na krotko przed startem, widać jaka jest taktyka Astany, lecą pod Vino najpierw a potem zaraz pod Klodena.
Czasem to co mowia a to co robia rozni sie :P np Cunego - Simoni kilka lat temu, Seaco prawie ze do konca twierdzilo ze jada pod Gibo i on jest liderem a wygral Cunego
Tutaj tez jest czarowanie a gory i tak wsyztsko zweryfikuja
Rabobank tez pewnie gra na Menchova w dalszym ciagu a wygrac moze dunczyk
Akarin pisze:Rasmussena mają trzymać krótko i jak coś wykorzystać szansę na ostanim podjeździe
dzisiaj to juz chyba nie, niby gory ale w czolowce nic sie nie powinno zmienic - do mety dlugi zjazd na ktorym moga dosc, tak wiec chyba nikt dziisaj nie zaatakuje z czolowki i bedzie zachowane status quo - Pireneje zadecyduja

Wróć do „Inne sporty”