W większości zgodzę się z tym co napisał Rossi. Przeciętna gra, ale nie wyciągałbym z tego zbyt daleko idących wniosków.
Zdecydowanie wyróżniłbym Scholesa i Browna. Paul świetnie rozgrywał, zagrał kilka naprawdę kapitalnych piłek, chociaż zdarzyło mu się kilka nieporozumień z Roo. Wes zdecydowanie na plus, zwłaszcza że nie grał na środku, ale na prawej stronie obrony. Nawet nieźle prezentował się też Fletcher i przyzwoicie Ronaldo. Przy pierwszym golu błąd VDS, ale również obrońców, że nie podeszli w ogóle do strzelającego. Przy drugim Evans trochę ośmieszony przez Ono.
No i jeszcze za dużo zabawy. Naprawdę czasami można było strzelić na bramkę. A Diabły chciały za wszelką cenę strzelać z 2 metrów.



