franz pisze:Biedna Wisła aż mi ich szkoda podobno Bednarz ma pracować w Krakowie aż 3 lata ciekawe ile faktycznie będzie tam dyrektorem sportowym.
czeher pisze: Czy ktos widzi swiatelko w tunelu jezeli chodzi o Wisle ???
Yukasz pisze:Gasnące tak. Widać że Cupiał konsekwentnie buduje zespół.
Przy całej sympatii dla Bednarza-to pomyłka i tyle. Dobrze płatna praca dla "mecensa" ale nic dla klubu-a tak żeby było jasne zawsze byłem i jestem za Legią, chociaż Bednarza i tak nie forowałbym na jakiekolwiek stanowisko we wspomnianym klubie. Żenada-wkręcić się i tyle-a górnolotne słowa komentujmy za kilka mięsięcy
Marnie to widze...
To co się dzieje w Wiśle określiłbym mianem totalnej degrengolady powodowanej indolencją zarządu. To kolejna z genialnych decyzji zarządu, Panowi Bednarzowi podziękowano ładnie za pracę w Legii, więc przygarnęła go po "wakacjach" Wisełka.
(L)oczkerson pisze:Hehe miałem cichą nadzieje że Bednarz obejmie to stanowisko, ale jak się patrzę na Wisłę (ich pozycje, kadrę itd.) to aż mi ich żal. TYLE NIESZCZĘŚĆ A TERAZ JESZCZE BEDNARZ!!! [...] Ja tego klubu nigdy nie zrozumiem
Tymczasem Wisła po raz pierwszy od kilku wzmocniła się w ofensywie. Baa, znalazły się pieniądze na transfery i udało się pozyskać pewnego zawodnika z Ruchu za darmo, co wcześniej wydawało się zadaniem przekraczającym świadomość działacza Wisły. Oczywiście ciężko twierdzić, ze to wyłącznie zasługa Bednarza, ciężko pisać o transferach nie mogąc ich zweryfikować, ale wystarczy porównać do poprzednich lat posuchy... Słyszałem jeszcze, że Bednarz zarobił dla Legii w tym okienku 4,2 mln euro - no co cóż, to było udane lato w wykonaniu pijanego fakira
W tym momencie ciężko jest pisać o przyszłym sezonie. Co prawda nazwiska robią wrażenie, skuteczność działaczy również i słyszę głosy, że Wisła idzie po mistrzostwo, ale nie wierzę, że Wtorek i Kosa od razu złapią wiatr w żagle, nie wierzę, że Wisła od razu zacznie być skuteczna. W tym momencie wszystko jest w rękach Skorży i myślę, że nie powinno się dmuchać od razu balonika, bo równie dobrze (uwaga - następny fragment nie ma nic wspólnego z fachowa analizą, czyli sięgnął poziomu R. Steca):
1) Wisła wchodzi świetnie w sezon, wygrywa w dobrym stylu w pierwszym meczu, głosy zachwytu ( tym bardziej, że będzie to Zagłębie), a potem
a) sytuacja analogiczna do poprzedniej rundy - sprężenie w inauguracji, a potem równia pochyła - ogólna panika, Cupiał traci zimną krew, w zimie Skorża zostaje zwolniony, Kapka zostaje dyrektorem sportowym
b) Wisła nie gra najgorzej, ale znowu bolą zęby od nieskuteczności
2) Wisła gra fatalnie, pokemony wyśmiewają transfery nad którymi teraz się zachwycają, a Niedzielan dołącza do panteonu Brożków. Dopiero pod koniec rundy Wisła nawiązuje walkę z czołówką, ale jest już za późno. Wisła kończy na miejscu 3-5
3. Gra w kratkę, remisy podejrzanie się mnożą, a działacze mówią o długofalowej polityce, pozostawieniu na stanowisku Skorży i walce w przyszłym sezonie. Wisła kończy na miejscu 2-5
Prędzej widziałbym jeden z tych trzech scenariuszy niż Wisłę już teraz na tronie, ale nie mam nic przeciwko miłemu rozczarowaniu



