Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 17 lip 2007, 17:48

Na początek trochę cytatów z pilka.pl o Bednarzu:
franz pisze:Biedna Wisła aż mi ich szkoda podobno Bednarz ma pracować w Krakowie aż 3 lata ciekawe ile faktycznie będzie tam dyrektorem sportowym.
czeher pisze: Czy ktos widzi swiatelko w tunelu jezeli chodzi o Wisle ???
Yukasz pisze:Gasnące tak. Widać że Cupiał konsekwentnie buduje zespół.
Przy całej sympatii dla Bednarza-to pomyłka i tyle. Dobrze płatna praca dla "mecensa" ale nic dla klubu-a tak żeby było jasne zawsze byłem i jestem za Legią, chociaż Bednarza i tak nie forowałbym na jakiekolwiek stanowisko we wspomnianym klubie. Żenada-wkręcić się i tyle-a górnolotne słowa komentujmy za kilka mięsięcy
Marnie to widze...
To co się dzieje w Wiśle określiłbym mianem totalnej degrengolady powodowanej indolencją zarządu. To kolejna z genialnych decyzji zarządu, Panowi Bednarzowi podziękowano ładnie za pracę w Legii, więc przygarnęła go po "wakacjach" Wisełka.
(L)oczkerson pisze:Hehe miałem cichą nadzieje że Bednarz obejmie to stanowisko, ale jak się patrzę na Wisłę (ich pozycje, kadrę itd.) to aż mi ich żal. TYLE NIESZCZĘŚĆ A TERAZ JESZCZE BEDNARZ!!! [...] Ja tego klubu nigdy nie zrozumiem
:lol:
Tymczasem Wisła po raz pierwszy od kilku wzmocniła się w ofensywie. Baa, znalazły się pieniądze na transfery i udało się pozyskać pewnego zawodnika z Ruchu za darmo, co wcześniej wydawało się zadaniem przekraczającym świadomość działacza Wisły. Oczywiście ciężko twierdzić, ze to wyłącznie zasługa Bednarza, ciężko pisać o transferach nie mogąc ich zweryfikować, ale wystarczy porównać do poprzednich lat posuchy... Słyszałem jeszcze, że Bednarz zarobił dla Legii w tym okienku 4,2 mln euro - no co cóż, to było udane lato w wykonaniu pijanego fakira :lol:.

W tym momencie ciężko jest pisać o przyszłym sezonie. Co prawda nazwiska robią wrażenie, skuteczność działaczy również i słyszę głosy, że Wisła idzie po mistrzostwo, ale nie wierzę, że Wtorek i Kosa od razu złapią wiatr w żagle, nie wierzę, że Wisła od razu zacznie być skuteczna. W tym momencie wszystko jest w rękach Skorży i myślę, że nie powinno się dmuchać od razu balonika, bo równie dobrze (uwaga - następny fragment nie ma nic wspólnego z fachowa analizą, czyli sięgnął poziomu R. Steca):
1) Wisła wchodzi świetnie w sezon, wygrywa w dobrym stylu w pierwszym meczu, głosy zachwytu ( tym bardziej, że będzie to Zagłębie), a potem
a) sytuacja analogiczna do poprzedniej rundy - sprężenie w inauguracji, a potem równia pochyła - ogólna panika, Cupiał traci zimną krew, w zimie Skorża zostaje zwolniony, Kapka zostaje dyrektorem sportowym :)
b) Wisła nie gra najgorzej, ale znowu bolą zęby od nieskuteczności
2) Wisła gra fatalnie, pokemony wyśmiewają transfery nad którymi teraz się zachwycają, a Niedzielan dołącza do panteonu Brożków. Dopiero pod koniec rundy Wisła nawiązuje walkę z czołówką, ale jest już za późno. Wisła kończy na miejscu 3-5
3. Gra w kratkę, remisy podejrzanie się mnożą, a działacze mówią o długofalowej polityce, pozostawieniu na stanowisku Skorży i walce w przyszłym sezonie. Wisła kończy na miejscu 2-5
Prędzej widziałbym jeden z tych trzech scenariuszy niż Wisłę już teraz na tronie, ale nie mam nic przeciwko miłemu rozczarowaniu :).

Wróć do „Polska”