Pewnie gdyby ktoś z wielkich zaczął o niego zabiegać to i cena byłaby odpowiednio wyższa, bo Villareal zwietrzyłoby szansę, żeby wyciągnąć chociaż parę milionów więcej. Był jakiś czas temu łączony z Milanem, ostatnio z Realem, ale bardziej spekulacje niż fakty i dlatego cena nie poszła w górę. Psychika gracza na pewno ma tu swoje znaczenie. Przy "normalności" Romana nikt w Żółtej Łodzi Podwodnej nie myślałby o jego sprzedaży, ani rok temu o wypożyczeniu do Boca. Chyba, że sam nalegałby na transfer, bo ofert miałby masę. Zobaczymy gdzie skończy, wcale bym się nie zdziwił, gdyby ostatecznie zgodził się na niższe zarobki i na stałe wrócił do Argentyny.rkoeman pisze:zauwazmy ze kosztuje ponoc tylko 10 milionow euro a nikt z wielkich nie zabija sie o niego. to nie przypadek



