czeher pisze:ale na powaznie, trudno bylo sie spodizewac tego ze Wino tak dzisiaj wyskoczy jak Filip z konopii,
No to trzeba przyznać. Całkowita reaktywacja Vino. Widać dzisiaj było, że postawił wszystko na jedną kartę (czyli zastaw się a postaw się) i się udało. Bardzo dobrze, że tak się stało, bo teraz ostatni tydzień wyścigu będzie nas trzymał do samego końca w niepewności.
O tyle ile Vinokurov pojechał dzisiaj wspaniale, to już Moreau, Valverde czy też Mayo dali całkowicie dupy. Szczególnie Francuz, który chyba po tym jak stracił ostatnio na płaskim 3 minuty to już sobie odpuścił ten wyścig. Valverde też może do wybitnych czasowców nigdy nie należał, ale spodziewałem się po nim przynajmniej przyzwoitego przejzadu.
Kloden na swoim dobrym poziomie (chociaż trzeba pamiętać, że miał upadek, co jednak z 30 sekund mu zabrało). Nadspodziewanie dobrze Evans, ale on akurat w tym roku wydaje się być całkiem nieźle przygotowany. Jeśli spokojnie przejdzie Pireneje to podium jest jak najbardziej w jego zasięgu.
Rasmussen dzisiaj stracił, ale mniej niż się można było spodziewać i w górach będzie musiał atakować, jeśli faktycznie ma zamiar bronić koszulki do Paryża. Z tym, że będzie mu ciężko bo kandydatów do ucieczek jest sporo - Vino, Valverde, pewnie Sastre będzie chciał coś ugrać - zapowiada się świetna końcówka.



