Tak jak przypuszczaliśmy lider wyścigu dzisiaj zaatakował bo nie miał za bardzo innego wyboru mając jeszcze wizję czasówki, gdzie może potracić po kilka minut. Na moment obecny Rasmussen ma 2,03 przewagi nad Contadorem, z który jednak na ostatniej czasówce przegrał jedynie 37 sekund, więc nie jest tak źle. Nad Evansem ma już 3,04 i to jak dla mnie jest taka przewaga na granicy ryzyka, którą może stracić. Lepiej żeby dołożył jeszcze trochę w Pirenejach i wtedy będzie miał Australijczyka z głowy. Leipheimer jakoś mnie nie przekonuje i tak szczerze mówiąc nie wierzę, żeby właśnie on miał w górach uciekać. Kloden dzisiaj słabiej, ale w sumie dobrze zrobił, że pojechał swoim tempem, bo gdyby chciał utrzymać koło najlepszych to mógł stracić dużo więcej. Na czasówce Niemiec jest w stanie sporo nadrobić, ale też traci sporo po 4,38 - trzeba będzie urwać się stawce, tylko czy ma siły na takie akcję
Mimo wszystko na dzień dzisiejszy stawiam na Rasmussena, który dobrze wie jaka przed nim się otwiera szansa i już nie powinien popuszczać, tylko uciekać w tych górach ile się da.



