Formula 1

Awatar użytkownika
Tigertm
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 265
Rejestracja: 22 lip 2005, 19:02
Reputacja: 0
Lokalizacja: TM

Post autor: Tigertm » 23 lip 2007, 1:30

wypowiedzi po wyscigu team-ów z podium i BMW

Vodafone McLaren Mercedes
Fernando Alonso (P1): „To był naprawdę emocjonujący wyścig zarówno dla kierowców jak i wszystkich kibiców. Warunki były niewiarygodne – przede wszystkim na starcie, gdzie wszędzie mieliśmy aquaplanning. W suchych warunkach Ferrari były troszkę szybsze, ale w końcowym etapie, kiedy znowu zaczęło padać, my byliśmy szybsi i mogłem wyprzedzić Felipe obejmując prowadzenie. Podczas walki dotknęliśmy się dwa razy, ale to są wyścigi, a my walczyliśmy o zwycięstwo”.

Lewis Hamilton (P9): „To był niezwykły weekend i nowe doświadczenie dla mnie. Najpierw dobrze wystartowałem i byłem szósty. Awansowałem na czwarte miejsce, kiedy wypadły dwa samochody BMW. Wtedy złapałem gumę i musiałem zjechać do boksu. Zespół skorzystał z tego zakładając deszczowe opony, ale zrobiło się zbyt ślisko i wypadłem z toru. Udało mi się utrzymać pracę silnika, a dźwig był w stanie mnie wyciągnąć – dziękuję za to porządkowym z toru Nurburgring. Została wywieszona czerwona flaga. Po restarcie cisnąłem tyle ile mogłem, żeby dogonić innych, ale kiedy masz prawie okrążenie straty, musisz naprawdę liczyć na pecha rywali”.

Ron Dennis, szef zespołu: „To było ściganie w najlepszym wydaniu. Fernando wykonał świetną robotę demonstrując, dlaczego został podwójnym mistrzem świata [...]”.

Scuderia Ferrari Marlboro
Felipe Massa (P2): „Drugie miejsce, które pozostawia trochę gorzki posmak w ustach. Jechałem bardzo dobrze aż do ostatniego opadu deszczu, kiedy po zmianie opon zaczął czuć silne wibracje – bolid był bardzo źle zbalansowany i to pomimo tego, że we wczesnej fazie wyścigu na bardzo mokrym torze było tak dobrze. Na suchym torze stopniowo budowałem przewagę nad Alonso, gdyż bolid spisywał się świetnie. Miałem trochę szczęścia na początku, kiedy przy fatalnych warunkach udało mi się dojechać do boksów bez uszkodzenia bolidu. Opuściło mnie ono jednak pod koniec, ale takie są wyścigi i muszę się z tym pogodzić. Dyskusja z Fernando? Byłem trochę na granicy (odpadnięcia z wyścigu), ale ostatecznie przeprosił mnie i to by było na tyle. Dobra wiadomość to fakt, że poprawiłem swoją sytuację w klasyfikacji kierowców i jest czas na jeszcze więcej”.

Kimi Raikkonen (nie ukończył): „Jestem bardzo rozczarowany. Jechałem tuż za Felipe i Fernando i byłem przekonany, że mam szansę na wygraną. Układ hydrauliczny zaczął się psuć stopniowo i w końcu musiałem zupełnie stanąć. Ten cios nie oznacza, że się poddaję. Mimo wszystko nasza strata nie powiększyła się znacznie; mamy bardzo dobry bolid. ale musimy poprawić niezawodność”.

Jean Todt, szef zespołu: „Wynik uzyskany w tym wyścigu jest rozczarowujący. Startowaliśmy z pierwszej i trzeciej pozycji, a wracamy do domu z ośmioma punktami. Zarówno na początku jak i na końcu wyścigu byliśmy świadkami licznych zmian pogody, która pozbawiła Felipe bardzo zasłużonego zwycięstwa. Niestety, przez deszczowe opony pojawiły się wibracje, które spowodowały, że bolid było bardzo trudno opanować. Jestem bardzo zasmucony z powodu awarii Kimiego. Musimy przeanalizować tę usterkę, aby jak najlepiej poprawić się pod względem niezawodności. Przed nami jeszcze siedem wyścigów i jestem dobrej myśli”.

Luca Baldisserri, szef operacyjny na torach: „Mieliśmy szansę na zdobycie dużej liczby punktów, jednak pozbawiły jej nas najpierw awaria Raikkonena, a później opony deszczowe Massy, które wywoływały wibracje. Mieliśmy do czynienia z ruletką w momencie spadnięcia pierwszego deszczu, udało się nam jednak wyjść z tego obronną ręką. Tym większy zawód, kiedy przy tak konkurencyjnej formie tracimy kolejne punkty – sytuacja się przez to komplikuje”.

Red Bull Racing
Mark Webber (P3): „To jest podium, którym mogę się w pełni nacieszyć podczas tego wyjątkowego dla nas dnia. Zespół zasłużył na to swoją całą ciężką pracą za kulisami. Wspaniale jest zdobyć trochę punktów, zwłaszcza że David finiszował na piątej pozycji. Nie miałem najlepszego startu i byłem w nienajlepszej sytuacji, ale deszcz zaczął padać znacznie wcześniej niż się spodziewaliśmy. Podjęliśmy szybką decyzję i zmieniliśmy opony na przejściowe, ale mieliśmy duże problemy z aquaplaningiem, ponieważ zaczęło coraz bardziej padać. FIA podjęła słuszną decyzję wypuszczając na tor samochód bezpieczeństwa i wstrzymując wyścig. Wykonałem długi przejazd na zwykłych oponach rowkowanych, co pomogło mi uciec chłopakom jadącym za mną, nawet jeśli miałem małe kłopoty z tylnymi oponami w środkowym przejeździe. Muszę powiedzieć, że nie było mi specjalnie przykro, kiedy zobaczyłem zwalniającego Kimiego. Pod koniec zacząłem myśleć, że mam już podium w kieszeni, ale kiedy zobaczyłem znowu deszcz pomyślałem 'o Boże'. W ostatniej części wyścigu miałem ogromne wibracje z tylnych opon i dlatego Alex tak się do mnie zbliżył”.

David Coulthard (P5): „Jestem bardzo zadowolony z zespołu. Mieliśmy oczywiście trudny początek sezonu ze względu na problemy z niezawodnością, ale tak czy inaczej w tym wyścigu pokazaliśmy dobre tempo, a zespół opracował świetną strategię i pit-stopy były doskonałe. Po tak nieudanych kwalifikacjach wiadomo było, że tylko taka zmiana warunków jak dzisiaj może nam umożliwić przesunięcie się w górę stawki. Skończyliśmy na podium, a ja zająłem piąte miejsce”.

BMW Sauber F1 Team
Nick Heidfeld (P6): „Mój start nie był tak dobry jak zwykle, do tego niefortunnie w pierwszym zakręcie Robert zepchnął mnie na pobocze. Podobnie było w drugim zakręcie, kiedy to na nieszczęście zetknęliśmy się bolidami, wskutek czego miałem uszkodzony bolid. Na szczęście wyścig został przerwany i mieliśmy dzięki temu czas na naprawę. Zespół spisał się doskonale. Później utknąłem za Robertem i tylko dzięki jego błędowi zdołałem go wyprzedzić. Wypadek z Ralfem Schumacherem był pechowy. Powoli przyspieszał po wyjściu z szykany i pozostawił mi nieco miejsca, ale jak tylko się o tym przekonał chciał mnie przyblokować. Niestety byłem już wtedy na mokrej części toru i nie mogłem uniknąć kolizji”.

Robert Kubica (P7): „Miałem bardzo dobry start, ale myślę, że w drugim zakręcie Nick nadjechał nieco za szybko, dotknął mojego bolidu i nas obróciło. Spadłem na ostatnią pozycję. Wtedy zaczął padać deszcz i zapytałem zespół czy mam zjechać do boksu. Nie dostałem odpowiedzi, więc kontynuowałem wyścig, co okazało się błędem. Wyścig był ciekawy z uwagi na zmienne warunki pogodowe, miałem jednak bardzo duże problemy z hamowaniem. Za każdym razem tył bolidu 'tańczył' i jadąc na oponach przeznaczonych na mokrą nawierzchnię, nie mogłem go opanować. Kiedy na ostatnim okrążeniu Nick mnie dogonił, nie mogłem po prostu wyhamować bolidu przed szykaną. Nie chciałem ściąć szykany, choć może powinienem, ponieważ w końcu niemal musiałem się zatrzymać. Było dziś sporo wyzwań – chodziło nie tylko o prędkość, ale również o szybkość reakcji zespołu i decyzje, kiedy wymieniać opony. Wynik wyścigu mógł być lepszy, teraz musimy wszystko przeanalizować”.

Mario Theissen, szef BMW Motorsport: „To był niespokojny wyścig, z dwoma deszczowymi etapami, dużą ilością – dla nas w sumie dziesięcioma – gorączkowych pit stopów. Nasz zespół w boksie wykonał doskonałą robotę i zdołał bardzo dobrze reagować na te sytuacje. Szósta i siódma pozycja na mecie nie była wynikiem warunków pogodowych, ale kolizji na pierwszym okrążeniu. To zniweczyło nasze szanse na miejsce na podium”.

Wróć do „Inne sporty”