Tour De France

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post autor: czeher » 23 lip 2007, 11:03

Babel pisze:Rassmusen i Contador to nie Lance i mogą mieć jeszcze wielkie kryzysy.
I tu poruszyles wazny aspekt, zarowno dunczyk jak i hiszpan nie mieli jeszcze chwil slabosci, pozostali juz mieli wieksze badz mniejsze. A to rzadko sie zdarza aby przejechac tour bez kryzysu, nawet wymieniany Lance mial takowe - chociaz to moze za duzo powiedziane bo podczas wsyztskich swych wystepow mozna te slabosci policzyc na palcach jednej reki, mnie w szczegolnosci chodzi o jeden etap :!: Jednak trzeba podkreslic ze aktualnie TdF jest lawtwiejszy niz kilka lat temu i chyba taki jest trend - wtedy malo kto wytrzymywal takie a nie inne warunki i byly glosy jak nie brac dopingu skoro prawdziwe pieklo im karza przejsc
Rassmusen w ostatnich latach odpadal na 1 czy 2 etapach ale wtedy jego rola byla inna, poza tym przypomina mi troche Piepolego
Duch pisze:Może i jest lepszy w te klocki, ale nie na tyle żeby przegonić zmotywowanego Duńczyka o ponad dwie minuty
Juz kiedys byl zmotywowany i jak sie to skonczylo :> :lol2:

Duch pisze:Jeśli jednak zgubi w górach Rasmussena to jego szansę znacznie urosną.
Mnie sie wydaje ze moze jeszcze troche urwac z tej przewagi Rassmusena bo na dzien dzisiejszy wydaje sie silniejszy :!:
Mlodzi pukja do drzwi :!: W Giro mlodszy Schleck, Contador w TdF a kto w Vuelcie :think:

Wróć do „Inne sporty”