Jeśli UCI miała jakieś zastrzeżenia wcześniej ( a miała ) to nie było żadnego problemu żeby zgłosi to do organizatorów Touru, a wtedy nie oglądalibyśmy Duńczyka w wyścigu. Zresztą Rasmussen nie unikała kontroli, tylko jak jechał na wyścig to po prostu zrobił to jeden dzień wcześniej. Kontrola mogła wpaść do niego w każdy inny dzień i wtedy zapewne bez problemu by się jej poddał. Zresztą ta stała inwigilacja kolarzy to już naprawdę lekka paranojaarek_ahig pisze:Uczciwy człowiek nie musi unikać kontroli antydopingowych. Jeżeli tak robi musi miec coś na sumieniu.
Co do Richardsa to dopiero jest ściema. Teraz nagle sobie koleś przypomniał, że kiedyś przewoził dla Kurczaka jakieś środki, czy tam krew ( już nie pamiętam dokładnie
Podobnie jak ta afera z reprezentacją Danii. Rasmussen wiedział, że go wykluczyli już dwa tygodnie temu, a Ci to teraz rozgłaszaja kiedy ten lideruje w wyścigu. Jakaś zmowa czy co
arek_ahig pisze:Nie ty bedziesz o ty decydował




