Tour De France

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post autor: Akarin » 23 lip 2007, 22:34

Duch pisze:
Jak mozna trzymac kciuki za Rabobank i Rassmusena
Masz z tym jakiś problem
właśnie, ja kibicuję Duńczykowi a nie jakiemuś tam Hiszpanowi :P , choć musze przyznać, że jestem pełen uznania dla niego, jedzie naprawdę dobrze, dzisiaj ładnie pociagnął, choć podzielam zdanie Ducha, trochę za późno, gdyby zrobił to wcześniej to miałby jakieś większe szansę na ucieczkę a tak przed samym szczytem zaatakował :/
arek_ahig pisze:Uczciwy człowiek nie musi unikać kontroli antydopingowych. Jeżeli tak robi musi miec coś na sumieniu
wedłóg przepisów UCI, każdy kolarz może zrobić coś takiego jak Duńczyk, czyli nie stawić sie na kontrolę, aż 3 razy. Dopiero potem UCI rozpatruje jego sprawę i ewentualnie nakłada jakąś karę.
Duch pisze:Co do Richardsa to dopiero jest ściema. Teraz nagle sobie koleś przypomniał, że kiedyś przewoził dla Kurczaka jakieś środki, czy tam krew ( już nie pamiętam dokładnie ). Akurat teraz kiedy Rasmussen jest liderem i ma spore szansę na dowiezienie koszulki do Paryża Wielka mistyfikacja i tyle. Zresztą dowodów żadnych nie ma więc może sobie pogwizdać.
właśnie, prowadzi to znajdźmy na niego haka, Lance już to dobrze przed Tourem podsumował, że oto zaczyna się szukanie haka przed innych lub UCI na każdego, a najbardziej na tych którzy prowadzą lub się wyróżniają.

Chciałbym poruszyć jeszcze sprawę Astany a dokładniej Klodena i Vino. Obaj, jak i cały team zresztą mają strasznego pecha w tym TdF. tyle upadków ile oni zaliczyli to nikt inny nie miał. Kloden wczoraj zderzył sie jeszcze z jakimś reporterem podczas podjazdu na kontroę antydopingową i upadł na prawą stronę, na którą już z 3 razy w tym TdF poleciał :/ . Te upadki nie pozwoliły Vino walczyć o zwyciestwo w generalce, choć trzeba przyznać, że dzisiaj pokazał wielką kalsę (fajnie to niemieccy komentatorzy ujeli, kiedy Vino był jeszcze w grupce ścigającej prowadzących:
"jak Vino nie zaatakuje, to chyba ktoś inny za niego wystartował, bo to nie w jego stylu, on będzie jeszcze parę razy atakował, albo to nie jest Vinokurow :P")
Co do Klodena, to dziwiło mnie trochę, że mając ze sobą 2 kolegów w grupce oni mu nie pomagają, mimo, że on jest kapitanem i musiał sam ciągnąć grupę. I dla Niemca jest jeszcze jedna, jedyna, ostatnia szansa, czyli środowy etap. Tam musi zaatakować jeśli chce się jeszcze włączyć do walki o zwycięstwo lub podium.
A dzisiejszy etap naprawdę ładny, Tour emocjonujący jak nigdy :P no przynajmniej bardziej niż w poprzednich latach :wink:

Wróć do „Inne sporty”