Ta, tylko orientując się przecież w tym temacie powinieneś wiedzieć, że zawodnicy mają obowiązek podawania miejsca swojego pobytu podczas treningów. Dziwnym trafem ilekroć przyjeżdżała kontrola, tylekroć nie było w tym miejscu Rasmussena...Poza tym co tu będę ci dłużej pisał, potwierdzono już, że 4 razy unikał kontroli, więc nara, dyskwalifikacja jak nic. Trzeba walczyć z koksowaniem. O 14 ma byc konferencja z Duńczykiem, ciekawe co za bzdury będzie mówił, starając się wytłumaczyć z tuningowania.Duch pisze:Zresztą Rasmussen nie unikała kontroli, tylko jak jechał na wyścig to po prostu zrobił to jeden dzień wcześniej. Kontrola mogła wpaść do niego w każdy inny dzień i wtedy zapewne bez problemu by się jej poddał.



