Niestety można było się tego domyśleć. Aż dziw brał jak wspaniale pojechał, wcześniej jadąc zupełną kupę. Myślę, że przed wczorajszym etapem zrobił to samo, posunę się nawet dalej w swoich przypuszczeniach...jestem pewien.
O Rasmussenie juz się wypowiadałem, więc niedługo wróżę mu podobna karierę. Właściwie kwestią otwartą pozostaje tylko to czy odbiorą mu wygraną w TdF po ewentualnym zwycięstwie, bo to, że zostanie zdyskwalifikowany jest niemalże pewne.
Jedyne czego mi szkoda to Klodena, który po raz kolejny starcił szanse na zwycięstwo w Tourze, mimo, że niewątpliwie trudno byłoby mu tego dokonać. Ale może zawalczyłby jeszcze chłopaczek. Po ew. dyskwalifikacji Rasmussena starta do Contadora nie byłaby wcale taka wielka.



