Tak naprawdę to nie wiadomo jak to wszystko wyglądało. Nie przemawiają do mnie tłumaczenia Rasmussena. Mam jednak nadzieję, że to wszystko jest tylko próbą zdyskredytowania kurczaka, a on sam okaże niewinny. Mimo, że mam swoich faworytów, a Duńczyk niewątpliwie nie należy do nich, to imponował mi swoja postawą w TdF w zeszłych latach.Duch pisze:Tylko jakoś dziwnie nikt nie wspomina o tym, że kontrole zwalały się w te miejsca zawsze na ostatni dzień jego pobytu. Jakby UCI nie mogło tych kontroli robić w innym okresie. Przecież gdyby pukali do jego drzwi wcześniej to chyba by nie uciekał
Myślę, że każdy kibic kolarstwa chciałby uczciwej, a przede wszystkim czystej rywalizacji.



