Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury...revan pisze:Nigdy na dopingu go nie złapano, ale sam Niemiec przyparty do muru, przyznał, że brał. Nie mam żadnych wątpliwości, że cała światowa czołówka światowa (w tym Armstrong) od początku lat 90-tych szprycowała się ostro i potwierdzają to wszyscy, którzy z tym sportem mają do czynienia.
Nie wiedzieć czemu im większe uwielbienie ze strony sympatyków danego kolarza, tym wieksza wrogość i nienawiść ze strony jego przeciwników...
Ogarnij się koleszko...



