Tour De France

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 24 lip 2007, 23:35

arek_ahig pisze:Poza tym co tu będę ci dłużej pisał, potwierdzono już, że 4 razy unikał kontroli, więc nara, dyskwalifikacja jak nic. Trzeba walczyć z koksowaniem. O 14 ma byc konferencja z Duńczykiem, ciekawe co za bzdury będzie mówił, starając się wytłumaczyć z tuningowania.
Prowadząca dwójka wyścigu Tour de France - Duńczyk Michael Rasmussen i Hiszpan Alberto Contador przeszli we wtorek (dzień wolny) testy krwi.
U nich jak i podobnie u 38 zawodników (m.in. kolarze zespołów Rabobank, Discovery Channel, Lampre, Caisse d'Epargne i Euskaltel) wyniki były negatywne. Takich testów podczas Touru przeprowadzono już łącznie 211.

Masz jeszcze jakieś pytania i dalej twierdzisz że Rasmussen się koksuje :?: :glass: Chyba nie :smile2:
Nie wypowiadam się w tym temacie, bo kolarstwem sie nigdy nie interesowałem. Jedno mnie ciekawi.
Może wy mi powiecie, skoro "siedzicie" w tym głebiej. Po co oni biorą te środki, skoro wiedzą, ze i tak ich złapią, aż tak są głupi ?
Głupi to chyba mało powiedziane :roll: Może chęć wygrywania jest silniejsza od ich rozumu jeśli koksiarze go w ogóle mają i za wszelką cenę chcą coś ugrać w tym (czy innych) wyścigu. Przecież Vino praktycznie cały sezon nie jeździł tylko się przygotowywał do TdF a do lidera traci ok 30 min :roll: Był największym faworytem do wygrania TdF, od zawsze o tym marzył, teraz miał szansę i wszystko temu podporządkował ale nie był w stanie. Może było to efektem wielkiego rozczarowania ale to go i tak nie usprawiedliwia. Może to go skłoniło ale ja tego też nie rozumiem :warrior:
Tylko że nie tylko kolarze się koksują. Na liście doktora Fuentesa byli zarówno kolarze ale także... piłkarze i lekkoatleci. I co :?: I nic :!: Chyba uznano że na liście są tylko kolarze i tylko w kolarstwie walczy się z dopingiem. W innych sportach zapewne też jest doping ale z tym zapewne aż tak bardzo się nie walczy lub praktycznie o tym nie słychać. Teraz zapewne z każdym dniem kolejnym sponsorom kolarstwo zostaje obrzydzone ale za kilka(naście) lat powinny być tego efekty i jak syn czehera będzie się ścigał to już nie powinno być koksu :wink:
czeher pisze:Dopiero teraz wychodza brudy z lat 90 - Risse, Zabel, ALdag itp Exclamation Doping jest caly czas doskonalany i wychodzi na swiatlo dzienne wg mnie jedynie wierzcholek goryu
Tyle że wiadomo że podczas TdF są specjalne środki do walki z koksiarzami a mimo to u Vino (ale jak się okazuje takie z tych najtańszych a nie jakieś markowe) za jego zgodą dokonano transfuzji krwi przed sobotnią czasówką. Przecież to było oczywiste że jak dobrze pojedzie to go sprawdzą :>
RealFan pisze:Jakoś nie chce mi się wierzyć, aby większość kolarzy, którzy pozostali w wyścigu jeszcze nigdy nie próbowała się jakoś wspomagać. Niestety, ale w kolarstwie w przypadku nikogo nie można powiedzieć ze 100% pewnością, że jest i zawsze był czysty. Vino jest tego najlepszym przykładem.
Dobra się pewnie i się koksowali ale dopingować się w dzisiejszych czasach kiedy jest taka walka z dopingiem w kolarstwie to już wielkie przegięcie :!: Kiedyś nie było takiej walki z dopingiem i nawet jak ktoś go stosował to przy odrobinie rozumu teraz powinien odpuścić bo są wielkie szanse że to wykryją ale to to co zrobił Vino... :pogrzeb:
bellus pisze:Ja już z częścią z was chyba się kłóciłem w temacie odnośnie naszego narodowego wyścigu.
No siema :P
zygy pisze:Tak więc radziłbym się wstrzymać z oskarżeniami pod adresem np.Vinokurova czy Rasmussena do czasu udowodnienie im winy bądż oczyszczenia ich od tych zarzutów.
Ileż to ja się naczytałem podczas tegorocznego Giro że di Luca to się koksuję, że to oszust, że jest na cenzurowanym...
Jak widać zsotał uniewninniony od zarzutów i nie można bez dowodów kogoś oczerniać tylko dlatego że nam się coś wydaje.
Tak tylko że było wiadomo że Petacchi ma papiery że ma astmę i cały ten cyrk wokół niego był dla mnie absurdem.
zygy pisze:Zresztą istnieje także coś takiego jak "zasada domniemanej niewinności" i o tym chyba niektórzy zapomnieli i dopóki próbka B nie potwierdzi że Vinokuriv stosował doping to dopóty jest on dla mnie niewinny i powinien dalej jechać w Tour de France.
W TdF takie coś nie istnieje a nawet w kolarstwie. Jak były podejrzenia co do Basso to od razu wyleciał a taki koksiarz Zabel teraz jedzie w TdF :roll: Zresztą chyba jest taka umowa pisana bądź nie że jak są jakiekolwiek podejrzenia w kierunku kolarza to on nigdzie nie jeździ.

Mnie wiadomość o Vino jakoś specjalnie nie wiedzieć czemu zbytnio nie zdziwiła. Może to i dlatego że po tym jak byłem w szoku jak wykryto doping u Basso nic mnie nie zdziwi. Wtedy nie mogłem patrzeć na kolarstwo... teraz mogę, mimo że jest mi smutno że taki kolarz się koksował bo go lubiłem. Ta jego determinacja w tworzeniu nowej Kazachskiej grupy i tak mu się udało zrobić ją jedną z najlepszych a teraz niemal szef okazuje się być największą łajzą i sięga dna :roll:
A jutro pobudka przed 10:30 (?) i przed TV :P Komentorki ładnie po nim pojadą i pewnie będą mówili o kolarstwie jakby im się bełtać chciało :P
RealFan pisze:Właśnie w tym problem, że ileś tam lat temu coś u Armstronga niby znaleźli, ale próbka B tego nie potwierdziła. Fakt jest jeden. Podejrzenia były na każdym i na każdym zawsze będą, bo czyści w kolarstwie to są niestety wyjątki.
Chodzi o to że Armstronga oskarżali i nawet skazywali dziennikarze. Jakieś matołki brały jego próbki sprzed kilku lat, próbki zamrożone i coś tam wykrywano kiedy te środki nie były zakazane bo nie można było ich wykryć. Ale kiedy były zakazane to Armstrong był czysty :!: A uwalali go Francuzi którzy zawdzięczają mu że TdF za czasów Armstronga była zdecydowanie najpopularniejszym wyścigiem na świecie :!: Bez niego TdF nie miałby takiej marki. Paranoja :zgon:
RealFan pisze:Przed laty, kiedy kontroli antydopingowych praktycznie nie było to dopiero musiało być koksowanie...jakieś mutanty były a nie ludzie Laughing
Pewnie z siłowni gdzie zjadali koks wiadrami od razu na rower i jabaduuu :lol:

Wróć do „Inne sporty”