Tour De France

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post autor: czeher » 25 lip 2007, 22:48

No to glowne rozstrzygniecia zapadly, rozczarowal mnie etap, Levi i Contador troche bojazliwie jak zawsze na poczatku, dopiero na ostatnich kilometrach zaczeli wytwarzac presje ale kredki, bo Kurczak sie nie podpalal i spokojnie do nich dochodzil bez zadnych nerwowych ruchow, niczym profsor - ahhh troszke przypominaja sie czasy Lance :D

Zreszta pisalem wczoraj ze czuje iz w srode juz razem nie przyjada do mety, bowiem ktorys wreszcie peknie :!:


Vino o dopingu, ostatnie sentencje pokazuja ze humor go nie opuszcza :!:
-Nigdy nie brałem dopingu, to nie mój sposób wykonywania zawodu. Wszystkiemu winny jest wypadek, popełniono kilka błędów w opiekowaniu się moją osobą. Nagonka na moją osobę zaczęła się kilka miesięcy temu, dzisiaj wszyscy chcą mnie zniszczyć. To hańba opuszczać Tour, lecz nie chcę tracić czasu id od razu będę bronił mojego dobrego imienia. Dowiodę, że jestem niewinny-powiedział w środowym wydaniu paryskiej „L’Equipe”, Alexandre Vinokourov, który ma dwa pozytywne wyniki dopingowe w tegorocznym Tour de France.

Jednak mimo wszystkich zarzutów, 33-letni Kazach z drużyny Astana, nie traci humoru, czarnego humoru niemal. Skonfrontowany z teorią, że wstrzyknął sobie krew swojego ojca, który odwiedził go w trakcie „Wielkiej Pętli”, powiedział „Vino”: -Nie może być, wtedy powinni wykryć wódkę”.
Edycia :D

Wczoraj Astana, dziisj Cofidis - ciekawe dlaczego nie nacierali na T-Mobile aby sie wycofal :think:
wybuchy w trakcie wyscig\u, MKOL rozmysla nad kolarqwtem

:arrow: Armagedon kolarski :!:

Wróć do „Inne sporty”