Tour De France

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post autor: czeher » 29 lip 2007, 9:30

To teraz ja :lol: Przyblizej mi do opinii Babela niz DUcha w sprawie rywalizacji na dziesiejszym etapie :!: ale pokolei :!:
Babel pisze:Rywlizacja trwała przez 19 etapów i prolog. 20 etap to jest świeto, nagroda dla tych najlepszych, triumfalny przejazd przez Pola Elizejskie.
Tylko nalezy wziac pod uwage fakt, iz peleton aktualnie jest podzielony dosc wyraznie, co pokazuja niektore sprawy. I to nie jest tak ze jest triumfalny przejazd bowiem na tych rundach na polach elizejskich sa dosc liczne ucieczki - przewaznie zakonczone niepowowdzeniem ale ostatnio Vino dal rade (chyba 2lata temu :think:)
Przypomina mi sie jeszcze jedna sprawa z czasow AMstronga, nie pamietam jak nazywal sie tamten kolarz ale zagorzaly wrog Amerykanina, podczas wyscigu chcial uciekac to wtedy Amstorng doskakiwal i ucieczka zakonczyla sie fiaskiem, w odpowiedzi ten kolarz na ostatnim etapie nieustannie atakowal wprowadzajac nerwowa atmosfere - chyba dobrze przytoczylem :think: bowiem pamiec moze zawodzic :P

Na etapie sa premie lotne na ktorych Evans moze cos tam nadrobic (max 12s - pozniej pozostaje jeszcze finisz 20s za wygranie + mozliwa przewaga - jezeli ma walczyc to wlasnie wykorzystujac ta droge - innych spektakularnych akcji raczej nie bedzie)
Oczywiscie Moze to Levi bedzie chcial nadrobic te 8sec wiec nic nie ejst powiedziane ale mysle ze bedzie to taki patowy etap, jeden drugiego bedzie pilnowac (moze nie upilnuje) - jednak okresle to tak - fajerwerkow nie bedzie ale tradycyjnego szampana rowniez :!:

Duchu ty chyba jak Wyrzykowski liczysz na nie wiadomo co, Johan z cala pewnoiscia nie da im wolnej reki, dla niego wazny jest koncowy triumf a nie fakt kto wygra hiszpan czy amerykanin - walke miedzy nimi mozna wykluczyc :!:

Oczywiscie te wsyztskie dywagacje wezma w leb jezeli dojdzie to spektakularnego protestu - ogolnie to jak dowiedzialem sie kto jest prowodyrem tego i pomyslodawca to zachcialo mi sie smiac do rozpuku :!: Najbardziej umoczona w ostatnich latach grupa T-Mobile/Telecom oraz jest krystaliczny dyrektor sportowy, ktory nigdy nie mial docyznienia z dopingiem i sie nim brzydzi :o .... Rolf Aldag :shock:
Duch pisze:Tak czy inaczej idzie młodość i trzeba się z tego cieszyć
Ja sie nie ciesze Lolo: - wolalem stare dobre czasy :smile2: teraz to :heft:

Stawiam na Boonena - najelszpy sprinter jakis sie ostal

Wróć do „Inne sporty”