Siatkówka

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post autor: Babel » 29 lip 2007, 12:07

Oczywiście nasza gra w finale WL nie mogła imponowac, ale Blain i inni trenerzy zdają sobie sprawe, że Polska we wrześniu będzie na innym poziomie przygotowania fizycznego. Słów Kolczinsa nie należy brać na powaznie, bo to zwykła napinka. Widac, że jeszcze nie zapomnieli tych czap po głowach Połtawskiego i Abramowa. I dobrze.
bellus pisze:Włochy - powracają do składu podstawowi gracze, tak jak Łotysz mówił, wieli dużo czasu i nadal go mają, mają pewnie też chęci zmyć z siebie to złe wrażenie.
Polska - mimo, że turniej finały LŚ oceniam jako porażkę to nadal w nas wierzę. Trzeba tylko solidnie popracować nad wszystkim; koniecznie wzmocnić i ustabilizować zagrywkę.
Rosja - główny faworyt, piekielnie silna drużyna, grają u siebie. Jeśli nie zdobędą ME to będę zdziwiony.
Francja - niewiarygodna obrona, świetne rozegranie, dobry atak. To powinno wystarczyć na srebrny medal ME.
Serbia - wymieniam ich z szacunku, przyznam że nie widziałem na własne oczy żadnego ich meczu w LŚ. Zawodnicy mimo wszystko dużej klasy i na pewno mocno odbiegający od poziomu innych reprezentacji (z poza tej umownej 5)
Rotfl w pierwszej wersji zapomniałem o Bułgarach - i zrobiło się 6 drużyn. Chociaż szanse Serbii oceniam gorzej niż Bułgarów. Było nie było drużyna, która ostatnimi czasy w miarę regularnie pokonuje Brazylijczyków (tak, tak wiem na jakiej fazie turnieju)
Do Włoch wrócił tylko Vermiglio, no i Fei, który LŚ ogladał głownie z trybun. Czyli Montali konsekwentnie stawia na zawodników młodych i tych troszkę starszych, co się lekko skompromitowali w Japonii. Ale nie wolno ich lekceważyć tylko dlatego, że pan Drzyzga nie zna trakich zawodników jak Savani, Perazzolo czy Mattera.
Rosja być może główny faworyt, ale zobaczymy jak beda radzić sobie z presją własnych kibiców. Poltawski nie należy do graczy silnych psychicznie. Wzmocnieni Tietiuchinem (zawodnikiem kompletnym), Kosarjewem (Szypulin twierdził, że ma on destrukcyjny wpływ na kadre) są bardzo mocni. Wiele zalezy od tego jak zawody wytrzymają młodzi Biereżko, Ostapienko, Wołkow.
Francja - wg mnie maksimuym tego co potrafia wycisnąć z tej ekipy Blain, pokazali na finale LŚ. Choć może mnie pozytywnie zaskoczą. W finale LŚ mielisy statystycznie lepsza obronę od Francuzów. Atak zawsze przeważa nad obroną.
Serbia - może i w tej chwili nie mają zespołu na medal, ale pokazali, że mają bardzo utalentowana młodzież: Nikic, Dukic, Starovic, Podrascanin. Za niedługo powróca do czołówki. Nikola Grbic wraca na ME.
Bułgarzy - nie zbadane sa wyboru Stojew. Na ME nie pojada Władimir Nikołow, Hristo Cwetanow i Iwan Zarew. Jedyny doświadczony w tej ekipie to Konstantinow. Bułgarzy oczywiście groźni, ale takie rządy Stojewa kiedys musza się skończyć dla nich tragicznie. Stojew decyduje o tym gdzie maja grać, czy mogą wyjechac za granicę. Z niewiadomych przyczyn odsuwa od składu doświadczonych siatkarzy. Dodatkowo komiczna sytuacja z kontraktem Kazijskiego, który nadal nie ma klubu. To może spowodowac wybuch. Tylko jak wpłynie to na jego podopiecznych?

No raczej pomiedzy ta szóstką rozegra sie walka o medale. Choć może tak jak w poprzedniej edycji wkradnie sie Hiszpania lub Niemcy. Wszyscy wiedzą o sobie wszystko, a zadecyduje przygotowanie fizyczne i to co zawodnicy wypracowali przez ostatnie dwa sezony .

Wróć do „Inne sporty”