Poza tym coś o moich faworytach. Klodena wyjebał z wyścigu Vino, który jeszcze po zwyciestwie w górskim etapie mówił, że bedzie Niemca wspierał i drużyna pod niego pracowała będzie, w nagrodę dostał kopa z Astany-rozwiązali z nim kontakt. Rasmussena wyrąbała jego własna grupa, bo oparli się na zeznaniu byłego kolarza, który widzial go we Włoszech w czasie kiedy miał być w Meksyku. Ja go widziałem w Bolesławcu. I na koniec wygrał Contador
http://www.sport.pl/kolarstwo/1,64993,4352467.html
Besser geht nicht...
U nas gorzej niż w TVN, nawet po 23 trzeba nad sobą panować - WP // Babel


