A jesli chodzi o nowsze seriale, to właśnie skończyłem oglądać Battlestar Galacticę. I ciężko mi pisać obiektywnie, bo jest to najlepsza rzecz od dobrych paru lat jaką widziałem. W Polsce nie jest specjalnie znana (TVP2 puściło niedawno kilka odcinków w nocy) , bo większość ludzi widząc gatunek sci-fi, z góry zakłada, że szkoda czasu na taką infantylność. Tymczasem w BSG chodzi o coś więcej niż parę efektów specjalnych, dla mnie jest bardziej nowatorskie od większości produkcji telewizyjnych, nie tylko sci-fi. W skrócie: postapokaliptyczna wizja ludzkości zredukowanej do liczby 40 tys. osób, w panicznej ucieczce przed wrogiem. Niesamowity klimat, fabuła bez łatwych happy endów (raczej wraz z rozwojem staje się coraz bardziej ponura), za to świetnymi zwrotami akcji. Świetne postacie, aktorzy, soundtrack, efekty specjalne, nawet płeć piękna - nie znajduję słabych punktów. A to, co zrobili scenarzyści na początku 3 serii to najbardziej zaskakująca rzecz jaką widziałem. Do tej pory wyszły 3 sezony + 2 częściowy pilot.




