Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cai
Skład C
Skład C
Posty: 56
Rejestracja: 23 mar 2006, 16:40
Reputacja: 0

Post autor: Cai » 03 sie 2007, 14:24

Posty liska zasługują na jakiś osobny dział , bo tylu bzdur nawet w Fakcie i Superexpresie razem wziętnych nie wyczytam.
Niepokoi mnie natomiast zbyt częsta gra Gavilana. Na domiar tego gra on słabo, mimo to zyskuje on sobie w oczach Floresa (nie wiem czym). Ale Gavilan raczej gra po to, aby jakaś drużyna się nim zainteresowała i złożyła za niego ew. propozycję
Ciekawe skąd ta teoria. Pomijając już fakt, że Gavilan prezentuje sie w pretemporadzie naprawdę nieźle (poza meczem z Lokomotivem), nie widzę żadnego powodu, dla którego mielibyśmy się go pozbywać. Może wyjaśnisz nam te rewelacje?
Co do Silvy to już duża przesada. Wyszedł mu mecz z Interem w miarę, ale dobra. Jest on naturalnym lewym pomocnikiem, następnie został przestawiony na OPŚ i niech tak zostanie, bo na tej pozycji zdecydowanie najlepiej sobie radził.
Mam przez to rozumieć, że Silva nie jest klasowym zawodnikiem i kibice zachwalają go tylko za jeden mecz z Interem. Miano objawienia sezonu i najlepszego zawodnika VCF w tym roku to oczywiście tez zasługa tego spotkania.

A David nie jest naturalnym lewym pomocnikiem, na dobrą sprawę dopiero w ostatnich dwóch latach zaczął tam grać. W Celcie grywał na skrzydle, ale bardzo często schodził do środka, zaś w młodzieżowej reprezentacji zawsze grywał w srodku.
Według mnie nie jest jakiś zachwycający. Może i w Lidze Mistrzów troche goli strzelił, ale za to w La Liga za bardzo zawodził, czym nadszarpnął zaufanie Floresa. A nie jest klasowym napastnikiem, dlatego że nie poradził sobie w innych ligach. [...] A Morientes nie dał rady w Liverpoolu, gdzie grał bardzo rzadko, grał bardzo słabo w Monako, a w Valencii gra co najwyżej przeciętnie.
Henry nie sprawdził sie we Włoszech, Ayala takoż, Crespo zawodził w Anglii - czy to znaczy, ze to nie są klasowi zawodnicy? Morientes z całą pewnoscią należy do czołówki hiszpańskich snajperów,a juz argumenty o tym, że grał słabo w Monaco nie są nawet śmieszne. Tytuł króla strzelców LM, który zdobył grając w tym zespole to oczywiście przypadek.

Wróć do „Hiszpania”