Świat się kończy!!! Kosowski się wraca i walczy w defensywie. Na to, że tego nie robił narzekał Henryk Kasperczak, a potem trenerzy Kaiserslautern, Southampton i Chievo.
Dariusz Dudka z 40 metrów strzelił w linię boczną, tak że Zagłębie wykonywało aut. Takie rzeczy tylko u nas, w Orange Ekstraklasie.
Mecz sam w sobie przeciętny, a raczej mało interesujący i widowiskowy. Rozstrzygnął go gol Brożka. Dobry powrót zaliczyli Kosowski i Niedzielan (ten asystował). Gra Zagłębia polegała jedynie na podaniach do Macieja Iwańskiego, czarno widzę rewanż ze Steauą.Zdecydowanie mniej interesująca ta druga połowa. Wisła chyba już nie chce, a Zagłębie nie może.



