Moja ocena sobotnich spotkań:
1. Odra-Zagłębie 1:0
Z całą pewnością już teraz można nazwać wodzisławian mistrzami końcówek. Walka do ostatniego gwizdka to przecież ewenement w polskiej lidze. Jednak jakość gry gospodarzy trochę gorsza aniżeli w rundzie wiosennej minionego sezonu. Uważam, że Zagłębie nie zasłużyło na remis, dlatego że, nie walczyło do końca. Sosnowiczanie w sezonie 2008/9 są murowanym kandydatem do gry w trzeciej lidze.
2. ŁKS-Polonia 0:0
Ełkaesiacy udowodnili, że są jednym z największych kandydatów do spadku.
Remis, biorąc pod uwagę renomę rywala, należy uznać za niepowodzenie. Z kolei bytomianie zdobyli cenny punkt w meczu wyjazdowym, który może okazać się bezcenny w walce o utrzymanie pierwszoligowego bytu.
3. Cracovia-Ruch 1:0
Gracze Majewskiego sprowadzili Niebieskich na ziemię. Okazało się, że fenomenalny debiut chorzowian w I lidze, mógł być po troszę dziełem przypadku i fatalnej dyspozycji grodziszczan. Ruch zagrał jednak przyzwoicie i myślę, że powinien uniknąć degradacji, natomiast Cracovia ma szansę na miejsca 4-7, a w pierwszej 10 będzie na pewno.
4. Zagłębie-Wisła 0:1
W pełni zasłużony tryumf krakowian, którzy potwierdzili mistrzowskie aspiracje. Momentami niezła gra lubinian w ofensywie przeplatała się ze szkolnymi błędami w destrukcji. Odnoszę wrażenie, że jeśli Miedziowi przegrają dwa najbliższe spotkania: w Rumunii i w Bełchatowie, to dalsza praca Czesława Michniewicza w roli szkoleniowca Zagłębia stanie pod olbrzymim znakiem zapytania.



