Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Post autor: fieldy » 05 sie 2007, 9:23

Dziś jestem w stanie troche wiecej napisać o meczu.
Pierwsze pół godziny należało do nas. Wiele świetnch akcji. Ajax nie potrafił wyjsc z połowy. Później sytuacja na boisku się wyrównała, ale nie Ajax sie dostosował do Arsenalu, tylko odwrotnie i momentami troche przynudzali :D
Ajax nic wielkiego nie pokazał, nie wiem kiedy zaczynają sezon, jeśli niedługo - niech sie lepiej spieszą z formą. Zagrali w dość silnym zestawieniu. Niestety zamaist gry w piłkę urządzili sobie polowanie na nogi naszych graczy [co później podłapali nasi piłkarze i mecz już towarzyski nie był] Sędzia dał chyba 5 zółych kartek. Najczęsciej faulowany był Robin i w końcu znieśli go na noszach do szatni. Jak teraz będzie coś poważnego przed sezonem, to chyba przestanę lubić Ajax. Clichy też raz dostał porządnie po piszczelach. Myślałem, że Flamini temu z Ajxu łeb urwie :lol: alez był zdenerwowany.

Na wielkie słowa uznania zasługuje bramkarz gospodarzy Maarten Stekelenburg. Wybronił 2 setki [czy może to nasi 2 nie wykorzystali :think:]
Zarówno Kolo Toure, jak i Robin - z najbliższej odległosci trafiali prosto w bramkarza. Mogli to zrobić dużo lepiej.
Sędzia nie radził sobie z stuacją na boisku. Jeśli chodzi o porządek oczywiscie. Wychwyciłem tylko 1 błąd u niego - gdy Flamini został faulowany przed naszym polem karnym, a sedzia uznał, że to Francuz faulował :angry:
Klaas Jan H. zagrał strasznie słabo, aż dziw że Wenger go chciał kupić.
Grał cały mecz - 1 raz uderzył na bramkę [głową, Jens obronił]. Było to pod koniec meczu. Do tego momentu, nie było go widać na boisku. Heitinga podobno zosta graczem turnieju - nie wiem za co, wczoraj bowiem pokazał tylko faule, wykłócanie się oraz jeden niecelny strzał.
Sneijder próbował kilka razy zaskoczyć - raz nawet był blisko, ale to wszystko.

Cesc początkowo miał grać w wyjściowym składzie, ale jakiś wirus go przyatakował. Mam nadzieje, że w meczu z Fulham nie zabraknie całej czwórki [Ade, Robin, Gilberto, Cesc] kiepsko by to wyglądało.

Wróć do „Anglia”