Przeciez to Milan miał atakować. Milan miał odrabiać straty. To Milan rzucił się do ataku. Racja, grali świetnie w obronie, nie pozwalali na nic, ale bramki, które strzelili to ewidentne błędy obrony. Brak Ferdinanda, Evry, Nevilla i gra z lewdo wracającym po kontuzji Vidicem moim zdaniem zadecydował o łatwości Milanu w zdobywaniu bramek.Skład Manchesteru w tamtym meczu. Braki w defensywie, a to nie usprawiedliwia zera stworzonych sytuacji pod bramką Milanu.



