Nie ogarniam tych ludzi. Oni mają jakieś problemy z głową i to coraz bardziej poważne.Czerwona kartka za wiarę
Brazylijski piłkarz Cacau nie wyjdzie więcej na boisko w koszulce z napisem "Jezus Cię kocha". Podobnie jak rozgrywający AC Milanu Kaka nie uklęknie na murawie po meczu, by podziękować Bogu za zwycięstwo - jak zrobił po wygraniu Ligi Mistrzów.
Od obecnego sezonu piłkarskiego Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) wprowadziła zakaz demonstrowania na boisku "przekazów politycznych, religijnych i osobistych". Zgodnie z rozporządzeniem FIFA za napisy o takim charakterze zawodnikowi grozi czerwona kartka. Za wielokrotne naruszanie przepisu FIFA może nałożyć kary pieniężne nie tylko na zawodnika, ale i na klub.
Zakaz uderza głównie w piłkarzy z Ameryki Południowej i Afryki znanych z gorliwej religijności. Gdyby zakaz obowiązywał w czasie, gdy zmarł Jan Paweł II, koszulki z napisem "Dziękujemy za wszystko, Ojcze Święty" nie mógłby włożyć także polski piłkarz Marcin Bojarski.
- Wierni z innych grup religijnych mogliby się czuć urażeni takimi przesłaniami - uzasadniają swoją decyzję władze FIFA.
Zakaz obejmuje także "przekazy osobiste", a to oznacza koniec pozdrawiania żon, narzeczonych, dzieci, rodziców zarówno podczas meczu, jak i tuż po jego zakończeniu.
Dla samych piłkarzy oraz ich duszpasterzy decyzja federacji jest niezrozumiała. Tym bardziej że FIFA nie kwapi się, by zakazać napisów innego typu, choćby reklamowych.
k.b.
[']


