Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post autor: Mefiu » 11 sie 2007, 17:21

Morrow pisze:Ale swoją drogą buta niektórych kibiców Milanu jest wielka.
Zgadzam się w całej rozciągłości, zresztą kiedyś sam to pisałem.

Ja mam swoją teorię na ten temat, która pokrywa się w dużym stopniu ze zdaniem użytkownika Morrow (nie wiem czy się odmienia :wink: ) i po trosze z Łukaszem. Otóż największy wpływ na przegrany dwumecz z Milanem miały kontuzje w United. Powtarzam największy. I nikt nie temu zaprzeczyć nie może. Brak takich piłkarzy jak Neville, Ferdinand, Evra, Saha, Park. W dodatku Vidić i Heinze nie byli w pełni sił po kontuzji. I to jest główna przyczyna porażki. Druga to ta, że Ferguson był zmuszony zagrać systemem 4-3-3, czy jak kto woli 4-5-1, a jak wiemy, przy takim ustawieniu jakoś niespecjalnie grało się naszym ulubieńcom. I w końcu trzecia sprawa, bo trzeba oddać cesarzowi co cesarskie. Milan potrafi grać w LM jak nikt inny, Ancellotti jest naprawdę znakomitym taktykiem, który swietnie ustawia zespół, a co najważniejsze, ma do tego odpowiednich, doświadczonych piłkarzy. Ale to United ma przyszłościową druzynę i niedługo (w przeciągu dwóch - trzech najbliższych sezonów) całkiem możliwe, że będzie znaczyć w samej Lidze Mistrzów (bo nie zgadzam się absolutnie z opinią, że nie jest uznaną w Europie aktualnie marką) bardzo wiele, a poziom chociażby półfinału osiągać będzie bez większych problemów. Chociaż do tego także trzeba podchodzić z dystansem, gdyż często w CL liczy się szczególnie dyspozycja dnia.

Wróć do „Anglia”