Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post autor: Morrow » 11 sie 2007, 18:07

Łukasz_ pisze: Po pierwsze sukcesy sprzed lat nie mają większego znaczenia bo ci piłkarze już nie grają. Chodzi o to że MU ostatnimi czasy wychodził z grupy i nic więcej, teraz zagrali w półfinale. Inter również wygrał LM 2 razy ale w porównaniu np do Barcelony która sukces ten odniosła przed rokiem jest daleko w tyle. Skład jaki teraz posiada MU w Europie nic jeszcze nie nawojował a Real który wygrywał LM najwięcej razy też stracił na sile i to bardzo.
Idąc tym tokiem myślenia to Liverpool jest w chwili obecnej drugą najsilniejszą drużyną w Europie choc w swojej rodzimej lidze od wielu ładnych lat jest 3-4 siłą choc bywało jeszcze gorzej. Czy Twoim zdaniem Liga Mistrzów jest jedynym kryterium potęgi drużyny w Europie? Moim zdaniem to jest Liga Mistrzów + liga krajowa.
Łukasz_ pisze:To prawda, MU w Anglii znaczy bardzo wiele ale Milan nie ma okazji zagrać w Premiership dlatego też patrze tylko na Europe i ligi zostawiam na boku. Jak napisałeś sam wyniki mówią same za siebie a te są zdecydowanie na korzyść Milanu.
Tak, w LM. Tyle, że Liga Mistrzów to turniej, tutaj często jeden słabszy mecz, jedna czerwona kartka może zadecydowac o tym, że klub odpada. Owszem ChL jest najbardziej przejrzystym i klarownym kryterium oceny drużyn w Europie bo pokazuje bezpośrednie starcia. Tutaj Milan prezentuje się imponująco bo co roku dochodzi bardzo wysoko i tak jak napisał Manumef trzeba oddac cesarzowi co cesarskie. Tyle, że w przypadku Milanu odbywa się to kosztem ligi. A moim zdaniem najsilniejsze ligi europejskie też są wyznacznikiem siły klubu co więcej pokazują drużynę, która gra cały rok najrówniej. W LM nie doszło do starcia Chelsea z MU, w lidze dwukrotnie padł remis ale w ogólnym rozrachunku widac czarno na białym, że to Diabły były drużyną lepszą. Oczywiście, w ten sposób nie można porównac np. Interu, który przepadł w LM ale zdominował Serie A z Manchesterem ale myślę, że z racji tego, ze obie te drużyny wygrały jedne z najmocniejszych lig na świecie można je smiało zaliczyc do najlepszych drużyn w chwili obecnej w Europie.

MU ostatnio w LM odpadało przed tym sezonem (minutą ciszy pominę sezon 05/06) dosc wcześnie ale zauważ, że najczęściej z późniejszym triumfatorem bądź przynajmniej finalistą, tak było w przypadku Milanu dwukrotnie, Porto, Realu też dwukrotnie i z reguły były to prażki minimalne spowodowane (nie licząc ostatniej). Niby marne to wytłumaczenie ale pokazuje, że Diabły nigdy nie miały drzewka z górki.
Kamil232 pisze:Bzdura, a wyjazdy na Tottenham, Bolton, i rozjechanie ich po 4-0? Ronaldo i Scholes nie byli w takiej formie jak na poczatku i w srodku sezonu, tymi zawodnikami mozna straszczyc cała Europe. A to ze w grupie Manchester grał całkiem inaczej TAKTYCZNIE na wyjazdach niz w Lidze to inna sprawa. Kto oglada wszystkie mecze MU to to widzi, kto nie to pisze bzdury.
Miałem na myśli Ligę Mistrzów nie Premiership. Wyobraź sobie, że widziałem wszystkie mecze w LM MU i chyba mi nie wmówisz, że z Romą przegraliśmy 2:1 (choc swobodnie mogło byc ze 4) TAKTYCZNIE, że z Lille po kontrowersyjnym golu Giggsa z wolnego i słabej grze wygraliśmy TAKTYCZNIE, że w Glasgow prawie przegraliśmy pierwsze miejsce w grupie TAKTYCZNIE, że w końcu w Mediolanie przegraliśmy mecz 0:3 TAKTYCZNIE ? Wygrane Manchesterowi w LM przychodziły na wyjeździe z trudem po dużych mękach, to nie sezon '99 kiedy najlepszy mecz rozegraliśmy w Turynie. Gra u siebie to zupełnie co innego. Na OT graliśmy w tym sezonie świetnie i to właśnie mecze z Benficą, Celticiem Romą i Milanem sprawiły, że MU zaskarbiło sobie sympatię wielu fanów.
Kamil232 pisze:
Morrow pisze: Tak to prawda, w chwili obecnej Milan i Real mają największe sukcesy na polu LM, która jest dobrym kryterium siły klubu w Europie. Ale są także inne kryteria.
Czy to, że Liverpool w tym roku był w finale LM a w lidze został daleko za MU świadczy o tym, że jest drużyną lepszą?
Gówno prawda, przykład mielismy w tym sezonie, dwie druzyny które w swoich ligach znacza kupe, doszły do finalu. Dlaczego? bo od stycznia do marca mieli wakacje, liga przegrana, przygotowania do Ligi Mistrzów. Jedna z nich zwycieska na dodatek, przeslizgneła sie tak wysoko, grajac ze samymi słąbeuszami. I potem wyszły jej 2 dobre mecze i co to ma byc najlepsza druzyna Europy?! Jak najszybciej trzeba zreformowac Lige Mistrzów by grał tylko mistrz i vicemistrz, wtedy wygrywac beda najlepsi, jak ten Milan z Liverpoolem, beda musieli zabijac sie w lidze o punkty, zeby za rok nie wypasc od koryta, to juz nie beda mieli w trakcie sezonu wakacji Confused
Jakbyś nie zauważył to chodziło mi właśnie o to, że LFC nie jest w tej chwili drużyną lepszą od MU... :roll:

Nie wiem o jakich wakacjach mówisz dla Milanu ale prawie do ostatniej kolejki zabijali się żeby zając 4 miejsce uprawniające do LM. Może nie widziałeś tabeli ale róznica między Milanem a 5 drużyną wynosiła bodajże 3 albo 4 pkt. To, że nie walczyli o mistrzostwo nie znaczy, że olewali sobie kompletnie ligę. Faktem jednak jest, że nie ciążyła na nich taka presja jak na Diabłach.

Tyle, że co to za argument, że walczylismy na 3 frontach? Kto bronił Fergusonowi olac ligę i skupic sie na ChL albo na odwrot? Trzeba mierzyc sily na zamiary, skoro Alex uznał, że jestesmy w stanie walczyc o 3 trofea to walczylismy o 3. Nie udało się, trudno. Carlo widział, że najwieksze szanse Milan mial w LM i na tym sie skupil, podobnie Benitez. Jesli probowaliby wygrac i lige i ChL pewnie skonczyloby sie porazka na obu plaszczyznach. Lepiej miec jeden sukces niz zaden.

Choc i ja jestem za tym żeby w LM grali tylko mistrzowie i wicemistrzowie krajów. I pamiętam, że jeszcze niedawno to MU musiał grac w kwalifikacjach bo byli na 3 miejscu w lidze. Ja rozumiem, że taki Arsenal jest np. lepszy od Marsylii o kilka klas ale jednak to zaszło za daleko.
Ostatnio zmieniony 11 sie 2007, 18:13 przez Morrow, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Anglia”