Czesc z tych powodow do mnie przemawia w większym lub mniejszym stopniu. Polemizowalbym z tym mlodym skladem. To prawda, że w Milanie mamy samych wyjadaczy ale jednak w MU tez byli Scholes, Giggs, Edwin którzy też w LM grają od wieków. A Ronaldo i Rooney nie są już takimi nieopierzonymi młokosami, którzy stawiają pierwsze kroki w meczach o stawkę. Od dobrych kilku lat stanowią o sile swoich reprezentacji, grali o wysokie cele i chyba ciężko w ich przypadku mówic o braku doświadczenia.rkoeman pisze:przyczyna byla prosta a raczej kilka przyczyn:
- mu w minionym sezonie fatalnie gral w lm na wyjazdach
-pilka na wyspach a pilka na kontynencie to jednak dwie rozne sprawy
-brak przerwy w srodku sezonu i maraton swiateczno-noworoczny robi duzo zlego druzynom z anglii
- mu ma zbyt mial zbyt malo doswiadczony sklad by wygrac dwumecz z milanem
- mu przegralo dwumecz pierwszym swoim wystepem u siebie. wynik rewanzu nie byl zadna niespodzianka jezeli przeanalizowac historie spotkan tej druzyny na wloskiej ziemi
Żeby nie było, chodzi mi o tych piłkarzy, którzy w głównej mierze mieli wpływ na grę United.
Choc poniekad masz rację bo np. taki Carrick czy Vidic, który w dużej mierze zawalił mecz w LM dopiero raczkowali. Po części się mogę zgodzic
Z tym się nie zgodzę. W pierwszym meczu MU był dla mnie drużyną lepszą. Owszem Milan zagrał bardzo dobrze ale jednak 3 razy piłka w siatce Rossonerrich nie wzięła się z kosmosu. To był kto wie czy nie najlepszy mecz poprzedniej LM a żeby powstało świetne piłkarskie widowisko potrzebna jest bardzo dobra dyspozycja 2 drużyn.rkoeman pisze: milan w obu meczach byl lepszy. dlatego przeszedl dalej
dla mnie oczywista sprawa
Teza, że MU przegrał w dużej mierze dwumecz u siebie do mnie przemawia bo przewaga 1 bramki i 2 stracone bramki u siebie to w dwumeczu z taką drużyną jak Milan to praktycznie wyrok śmierci. Już lepszym wynikiem dla MU byłoby 0:0.



