quote]a co mnie obchodzi ze pilkarze Manchesteru mieli kontuzje w maju??Milan nie wlaczyl sie do walki o mistrza wloch bo Inter byl poza zasiegiem ale tez przez kontuzje ktory gnebily zespol.kontuzja to rzecz normalna w futbolu.wielu znawcow futbolu powiedzialo ze Milan zagral perfekcyjnie i przy takiej grze byl nie do ogrania alw wedlug was wygral bo nie gral Ferdinand i Neviile.przypomne ze Manchester wygral pierwszy mecz po tym jak boisko opuscili kontuzjowani Maldini i Gattuso.wiec tez moge napisac ze w pierwszym meczy Milan by "rozniosl" Manchester gdyby nie kontuzje [/quote]
Spoko to napisz. Naj wieksza kontuzja milanu to te machlojki przez które mieli parę punktów w plecy na starcie. Przegraliśmy przez kontuzję i tyle o co sie tu kłócić. W meczu z Milanistami nie mieli szans bo sie wykończyli sezonem po za tym milan ma chyba z tego ,co slyszalem najlepszych medyków na świecie (jakieś laboratorium) NO i spoko wygraliście. Nikt wam nie zabierze tego co wywalczył MILAN .
By Morrow:
Tak popieram to jest prawda a nie to ,że Milan był nieosiągalny. Wystarczyło tylko zlać na ligęTyle, że co to za argument, że walczylismy na 3 frontach? Kto bronił Fergusonowi olac ligę i skupic sie na ChL albo na odwrot? Trzeba mierzyc sily na zamiary, skoro Alex uznał, że jestesmy w stanie walczyc o 3 trofea to walczylismy o 3. Nie udało się, trudno. Carlo widział, że najwieksze szanse Milan mial w LM i na tym sie skupil, podobnie Benitez. Jesli probowaliby wygrac i lige i ChL pewnie skonczyloby sie porazka na obu plaszczyznach. Lepiej miec jeden sukces niz zaden.
MILan wygrał i dupa blada koniec tematu
ps:
Nie wiem kto taką bzdurę napisałKod: Zaznacz cały
gdyby babka miala wasy bylaby dziadkiem.



