Liverpool wygrywa z Aston Villa 2:1. Ogladalem tylko druga polowe.
W 85 minucie Carragher zachowal sie jak amator i zupelnie niepotrzebnie zagral pilke reka, dzieki czemu byl karny i bramka dla Villi. Minute pozniej Gerrard swietnym strzalem z rzutu wolnego zdobyl bramke, naprawde piekny strzal. 3 pkt zdobyte, jednak w dalszym ciagu uwazam, ze Liverpool ma male szanse na mistrzostwo. Chociaz moge sie mylic.
fieldy- widzialem tylko jedna powtorke z ktorej ciezko jednoznacznie stwierdzic czy zagral celowo czy nie. Kierowalem sie troche tym, ze wogole nie protestowal i ocena komentatorow na sky. Jesli rzeczywiscie byl to przypadek to sedzia nie powinien dyktowac karnego.



