Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
wazza
Skład C
Skład C
Posty: 46
Rejestracja: 08 lip 2007, 18:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: The Muppet Show

Post autor: wazza » 12 sie 2007, 12:48

Myślę, że do wyjęcia był w tym oknie Gallas. Marudził coś jakiś czas temu, że się Arsenal nie wzmacnia., to go Arsene zrobił kapitanem. Jakby Real przycisnął w odpowiednim czasie to by go za te same pięniądze wyjęli co Pepe. Wiem, że Pepe młodszy jest ale raczej wolałbym mieć 5 lat pewnego stopera niż 10 niepewnego. Mimo, że nie byłbym tak skłonny do skreślania jakiegokolwiek piłkarza po jednym tylko meczu, a piłkarz chyba nie jest winny temu ile ktoś za niego zapłacił, a wszyscy zaraz wymagają od niego na początku niewiadomo czego. Z taką presją też się cięzko gra.

A poza tym to wczorajszy mecz określę słowem- żal. Real Madryt to rozsypka totalna. Brak mózgu w drużynie, brak płynności gry. Zero skrzydłowych, czterech napastników i to też przeciętnych obecnie. Widać, że bez Ruuda ta drużyna nie ma możliwości do strzelenia bramek, no ale mając tak kreatywnego playmakera jak Guti to co się dziwić. Gra obronna jak z polskiej ligi. Technika zawodników woła o pomstę do nieba. Gago przy każdym przyjęciu piłka odskakiwała na parę metrów. Balboa to jakiś zart jest, obrońcy Sevilli go na biegi brali, a nie wyróżńił się kompletnie niczym oprócz paru strat. Wolałem przełączyć momentami na konkurencyjnego Balboę- Rocky'ego 5 :lol: Komiczny widok przyznam i boli mnie trochę, że piłka światowa straciła tak dobry zespół jak Real, bo mimo ,że ich nigdy nie lubiłem to swego czasu byli klasą dla siebie. Ogólnie burdel na całego.

Sevilla też nic nie pokazała a karnego miała z dupy. Chociaż w przekroju meczu mieli chociaż kilka składnych akcji czego o Realu powiedzieć nie można. Mecz oglądało się z trudem, bo szarpana gra to nie jest to co lubię.

Także jeśli Barcelona mając takich przeciwników nie wygra ligi w tym sezonie to będzie wstyd.

Wróć do „Hiszpania”