Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post autor: mistyk » 12 sie 2007, 14:28

wazza pisze:Argumenty przeciw Rijkardowi:
- nie potrafi zmienić taktyki pod konkretnego przeciwnika
Jak zauwazyl Jarzinho, druzyna klasy swiatowej powinna miec wlasna taktyke, a nie dostosowywac sie pod przeciwnika. Stylowi gry np. Liverpoolu mowie stanowcze nie. Nie chce zabijania pilki.
wazza pisze: - jak dopadają go kontuzje to zamiast dopasować bieżącątaktykę do zawodników których posiada on wywala piłkarzy na nieswoje pozycje, mimo widocznego gołym okiem braku predyspozycji do gry na innej pozycji (Iniesta bądź Gudjohnsen na bocznym ataku, bądź jak kto woli na skrzydle)
Iniesta akurat na skrzydle radzil sobie calkiem dobrze. Kto mogl wtedy przewidziec, ze nie bedziemy mieli 2/3 ataku? W tym sezonie nie bedzie juz takiego problemu, bo po to jest Henry.
wazza pisze: - nie potrafi zareagować kiedy drużyna przegrywa, bądź gra żle- wtedy głupie rozpaczliwe zmiany w stylu Oleguer za Van Bronckhorsta czy inne brawurowe koncepcje taktyczne
O ile wejscia Olequera na boisko nie bardzo mi sie podobaja to jednak nie mozna powiedziec, ze nie wie co zrobic, gdy przegrywa. Przegrywalismy juz z Realem, Chelsea, Arsenalem, Milanem czy innymi potegami, a mimo to koncy wynik byl na nasza korzysc.
wazza pisze: - nie potrafi zmobilizować zawodników do wytężonej pracy na treningach i dyscypliny, piłkarze nie czują do niego repektu- przykład wypowiedzi Eto'o jak się obraził na cały świat w zeszłym sezonie, albo jego odmowa wejścia na bosiko w końcówce- nie do pomyślenia dla mnie
Rijard ma akurat swietny kontakt z pilkarzami, traktuja go jak przyjaciela. Ale oczywiscie mozna tez zyskac szacunek poprzez rzucanie w zawodnikow butem, badz krzyczenie im prosto w twarz stojac 10 cm od nich. RvN tez niezbyt pochlebnie wypowiadal sie o Fergusonie, gdy jeszcze byl zawodnikiem Man U(przy koncu jego kariery tam) i nie musze ci chyba przypominac jak odmowil, wogole udzialu w meczu i pojechal sobie do domu. Eto`o nie wszedl na ostatnie minuty meczu, bo mowil, ze bolalo go kolano. A co do jego wypowiedzi, to dobrze, ze Rijkard potrafil to rozwiazac. Czego o Fergusonie i sytuacji z Rudem powiedziec nie mozna. A Keane czemu odszedl? Chyba wszyscy wiemy czemu.
wazza pisze:
- w Hiszpanii piłkarzy praktycznie kupują i wybierają działacze a Rijkardowi łaskawie może o tym powiedzą. W Anglii ta funkcja nazywa się manager a nie szkoleniowiec czy trener i osoba na tym stanowisku odpowiada za dużo więcej rzeczy- sama wybiera i ocenia piłkarzy do kupienia a dyrektor wykonawczy jedynie leci negocjować i czek wystawić.
W Anglii za to klubami rzadza osoby, ktore we wlasnych krajach maja problemy z prawem. Dzieki bogu w Hiszpanii to kibice sami wybieraja, kto bedzie rzadzil ich klubem. Wspolczuje kibicom Manchesteru City, ktorego wlasciciel jest podejrzewany w Tajlandii o tyle przestepstw, ze trudno je wogole wymienic.
wazza pisze:
Taki Wenger przy ograniczonych środkach wynajduje prawdziwe nieoszlifowane diamenty i czyni z nich gwiazdy. Potrafi wyciągnąć z piłkarza to co najlepsze. Piłkarze mają do niego ogromny respekt i szacunek. Arsenal rzadko przegrywa z najlepszymi zespołami, bo Wenger jest świetnym taktykiem, zmienia płynnie taktykę swojej drużyny i potrafi ocenić realnie umiejętnści piłkarza i wyciągnąc z niego jak najwięcej na najlepszej dla niego pozycji. Zresztą gdyby tylko była możliwość wyciągnięcia Wengera z Arsenalu każdy zespół chciałby go zatrudnić. O Rijkarda raczej potęgi by się nie zabijały. Może Milan, ze względu na sentyment Berlusconiego do niego ale wątpię, żeby wywalił Ancelottiego.
Tylko co z tych diamentow skoro walcza o 4 miejsce w lidze? Nie musze tu chyba przypominac, co sie stalo z niektoryi diamentami ze szkolki Barcy. Owszem dobrze pracuje z mlodzieza i jest dobrym trenerem. Ostatnio jednak nieco sie zagubil wedlug mnie. A z tym szacunkiem tez roznie bywa - o czym juz wspomnial Jarzinho.
wazza pisze: Mając takich piłkarzy w życiowej formie jak Barcelona 2005/06 to pewnie Smuda by to wygrał. Trenera się ocenia po tym co robi jak jest źle i tu Rijkard zawiódł w zeszłym sezonie. Dziwne, że kiedy był trenerem Sparty Rotterdam, to zrzucił ją po raz pierwszy w historii do drugiej ligi. Dobry trener umie pracować nie tylko z zespołem o megaskładzie ale też z gorszymi.
Trenera ocenia sie przede wszystkim po sukcesach jakie osiagnal. a moze boli cie to, ze Feguson przez 20 lata pracy w Machesterze zdobyl LM zaledwie raz, co Rijkardowi zajelo bodajze 3 lata? Osiagniecia Fergusona jak na 20 lat pracy naprawde nie powalaja.

Wróć do „Hiszpania”