Coś w tym roku macie chyba za dobre humory. Udało się zakumflowac machlojki i nie dostaniecie ujemnych punktów?
Heh wy chyba macie jakiś problem ze sobą. OK, Milan wygrał z Manchesterem w najmocniejszym składzie jaki mieli od 50 lat, w drużynie nie było żadnych kontuzji i urazów, Manchester cały rok przygotowywał się tylko do tego jednego spotkania z Milanem, ono było priorytetem sezonu 06/07 i podszedł do tego meczu w 100% świeży. A Milan wygrał 3:0 więc myślę, że MU powinien dostac za to zakaz gry w pucharach na 10 lat a wszystkie angielskie druzyny powinny startowac w eliminacjach LM od pierwszej rundy. Za to Milan powinien startowac w tych rozgrywkach od finału.
Jak macie się w durny sposób napinac to poszukajcie sobie innego miejsca.
Co do meczu. Falstart na początek, trudno nie byc zawiedzionym, tym bardziej, że rywale powygrywali swoje mecze. Wracają stare czasy, kiedy to MU tracił ścisły kontakt z najlepszymi już na początku. Gra nie była zła choc troche za wolna ale u Diabłów pojawił się syndrom Kanoniera z zeszłego roku. Paradoksalnie, w drugiej połowie nie było w MU ani na boisku ani na ławce żadnego napastnika ale oczywiście to nie miało żadnego znaczenia bo przecież Kuszczak od dziecka jest szkolony żeby strzelac bramki dla takich druzyn jak MU w takich chwilach.
W tym sezonie będzie często tak, szczególnie na OT, że druzyny będą przyjeżdżały z nastawieniem "bij mistrza" i murowały swoją bramkę. Od takiej drużyny jak Manchester trzeba jednak wymagac żeby w meczu kiedy gra przez 20 min u siebie z 10 piłkarzami średniaka strzelił choc jedna bramke. I nieważne czy gra Ronaldo, Rooney czy Evans, Pique i Dong. A więc totalna klapa.
/edit
OK, początek adresowany do mete a nie Łukasza_



