O sluzbie zdrowia juz pisalem: zaden rzad nie bylby w stanie poradzic sobie z problemami obecnymi dzis w tej sferze i jest to oczywista konstatacja. Wiec krytyka za to Kaczorow to aberracja. A SLD swoimi reformami narobilo w sluzbie zdrowia wiele zlego.
Yukasz pisze:Z tego co ja czytam to nikt nic takiego nie napisał a co ty wyśmiewasz. Ja pisałem ze jest problem w służbie zdrowia bo jest (zaraz bellus pewnie wyskoczy mi z przykładami że został przyjęty do lekarza i wszystko jest OK) a na taki stan rzeczy jak obecnie mamy pracowały wszystkie poprzednie rządy. Chciał przykładów gdzie jest problem to podałemI nie dociera do mnie tłumaczenie że żaden rzad by sobie nie poradził z tymi problemami bo teraz mamy taki rząd i on przystępując do wyborów podjął się próby wyleczenia z tego problemu. Ale z tego co widzę gadacie jak Jarek i inni politycy PiSu - wyrzucą papierek na trawnik a wszystkim wmawiają że wyrzucili do kosza
I jakby ktoś znowu nie zrozumiał tego co wcześniej napisałem to powiem że głęboko zastanawiam się czy pójść na wybory bo z dużym prawdopodobieństwem sytuacja się powtórzy tylko kto inny będzie rządził kraje. Ale jak pójdę to głos oddam na partię która jest winna całemu złu czyli jak wiadomo na PO. Ale oczywiście w oczach Tymona każdy kto nie głosuje na PiS albo nie wychwala ich pod niebiosa do wyborów chodzi aby byc trendy i w ogóle nie wie co robi. Myślisz inaczej - nie wiesz co robisz i masz jakieś zaburzenia
"Im czesciej widze takich zakochanych w sobie i zaczadzonych swoja wielkoscia, madroscia, wyjatkowoscia etc. ideologow, ile razy widze moralizujacych i przemawiajacych mentorskim tonem pseudointeligentow, ile razy ogladam ten antypisowski amok, nie majacy zadnego merytorycznego uzasadnienia, noszacy jedynie znamie totalnego eskapizmu, ile razy widze w jaki sposob tzw. elity intelektualne vel moralne autorytety, ktore zaczynaja czuc, ze ich czas powoli mija, buntuja sie w sposob calkowicie aberracyjny, tyle razy zwieksza sie moja sympatia do Kaczorow.
Popelniaja mnostwo bledow, maja niekompetentnych antyfachowcow dobieranych wedle klucza BMW, nie znaja sie na gospodarce, upolityczniaja wiele urzedow itd., ale pierwszy raz od roku 89 zaczynam odczuwac, ze Rozowy Salon moze jedynie cos majaczyc o "wolnosci", "demokracji", "faszytach" i "prawach czlowieka" ku uciesze gazetowyborczej gawiedzi. To mu juz tylko pozostalo".
Po chwili dodalem:
"Nie potrafie juz po prostu inaczej reagowac na zdania, ktore uwazam za oczywiste brednie, bez zadnego pokrycia. Otoz panuje obecnie w Polsce moda na dowalanie Kaczorom, ktora daje dowalajacemu asumpt do tego, zeby poczuc sie PRAWDZIWYM inteligentem, czlowiekiem postepowym, swiatlym i tolerancyjnym. Choc na chwile. To pewnego rodzaju psychoza: PiS to talatajstwo, swolocz i tyle. Nie trzeba juz skonczyc szkoly, zdobyc wyksztalcenia etc. Walisz w obrzydliwych Kaczorow jak w beben - nalezysz do szeroko pojetej inteligencji. Flekowanie pisiorow jest wiec doskonala okazja nie tylko na wyleczenie kompleksow, ale tez (a moze przede wszystkim?), do poczucia wyzszosci nad "tom cholotom". Mnie to nie bawi. Wylaczam sie z tej watpliwej jakosci zabawy intelektualnej, nie popartej zazwyczaj jakimkolwiek merytorycznym uzasadnieniem".
I tyle.



