Ręka była - pole karne! Znicz zasłuzył na zwycięstwo, bo był lepszy, ale gra grą, a wynik to strzelone bramki i tu sędzia go wypaczył. Choć Znicz cała pierwszą połowę przeważał i atakował, a druga to jego obrona i groźne kontry (był drużyną lepszą) i atak pozycyjny GKS-u (w czym lekko mówiąc se nie radzim, więc cieżko mówić o naszej przewadze, ale i tak ten gol świadczy, ze drugę połowę mieliśmy lepszą, bo nawet w III lidze mieliśmy kłopot strzelić w ataku pozycyjnym z jakimiś Nowymi Solami i innymi).Yukasz pisze:Po przerwie zespół z Pruszkowa nadal atakował(goście - przyp Red.)...
ataki gospodarzy przyniosły...efekt w 61.minucie.
Yukasz pisze:Mimo że sędzia Mariusz Trofimiec przedłużył spotkanie aż o pięć minut
Znicz tak przedłuzał grę, że się juz nie dało na to patrzeć już w I połowie - do autu szedł spacerkiem zawodnik z drugiej strony boiska i na konieć rezygnował i wołał kolegę szeby przyszedł za niego i tak cała jedenastka, dopóki sędzia nie skończył palić cigareta. To oczywiscie zart, ale dajcie spokój zeby koleś przez pół boiska szedł spacerkiem żeby wybić aut. Naprawdę, jakby wszystko podliczyć - przedłużanie i przerwy:) to i o 10 minut powinien przedłużyc (ale chyba może ino o 5).Yukasz pisze:W ostatniej minucie także drugą zółtą kartkę za opóźnianie gry dostał Lewandowski.



