To tak słowem wstępu. Nie mogło się obyć. Trzeba tu odkurzyć, pozamiatać, czy co tam jeszcze zrobić.
Do rzeczy. Jako, że miałem coś napisać kaczemu, to kiedyś trzeba to zrobić. Posłużę się jednym ze schematów, które są w pierwszym poście tego tematu. Może nie jest idealny, ale jak najbardziej się przyda do tego, co mam zamiar wyskrobać. Zaza się nie obrazi. Chyba

Ale zanim do schematu. Kaczy napisałeś jedną rzecz
Będę pisał na przykładzie Realu, skoro o tym była dyskusja. I to zdanie tylko z pozoru może się wydać prawdziwe, bo wielkie znaczenie ma, o jakich napastnikach mówimy. Kiedy byśmy ustawili tutaj dwóch van Nistelrooy'ów to jak najbardziej. Obaj panowie przeszkadzaliby sobie, w pewien sposób. Można powiedzieć, że rywalizowaliby o piłkę od partnera. To na pewno dałoby się odczuć w ilości zdobywanych bramek. Wówczas przynajmniej teoretycznie nie powino być w tym względzie wyraźnego lidera. Obaj mieliby podobną ilość goliŁatwiej sie strzela bramki mając partnera za plecami niz obok siebie ... każdy ma swoje zadania w danej formacji.
Podobnie może być, kiedy ustawimy obok siebie np. duet Raul - Saviola. Chrońcie siły wyższe
Teraz para, która była na tapecie. Ruud i Raul. Kiedy Real był przy piłce (w sumie trzymamy się tu poprzedniego sezonu) El Capitano nie grał za plecami Ruuda. Taka sytuacja miała miejsce, kiedy piłkę miał przeciwnik. To stwarzało Holendrowi jakąś tam przewagę przy kontrach, ale ważna jest jedna rzecz. I w tym momencie spójrz na schemat. On nie przedstawia Realu z poprzedniego sezonu, ale pomiń wszystko i skup się tylko na napastnikach. Jaka jest różnica w sektorach, w jakich się poruszają po boisku. Właśnie Raul w ataku jest, kiedy zespół ma piłkę. Van Nistelrooy jest tam cały czas, co stwarza z niego klasycznego lidera ataku, postać, do której jest adresowana większość piłek w pole karne. I nawet kiedy posiadamy piłkę i obaj panowie są w polu karnym (Raul czasem się cofa, ale ten moment należy wykroić
Aby wytłumaczyć Ci, na czym polega pewne lekkie zakłamanie tego co napisałeś należy odejść od Realu. Zwrócę jednakże nacisk na jedną rzecz, którą już napisałem. Skupianie na sobie uwagi obrońców przez partnera. Kiedy napastnik jest osamotniony jest mu o wiele trudniej. Co z tego, że piłki są adresowane głównie do niego, skoro bezustannie jest odcinany od podań przez wszystkich obrońców. Tu dochodzimy do roli linii pomocy. A konkretniej ofensywnych pomocników i skrzydłowych. Mają wręcz obowiązek bardzo długo i dokładnie grać piłką wszerz boiska
Tu znów posłuże się schematem z pierwszego postu. Nie jest to idealne, bo trochę inaczej wyglądają skryzdłowi, ale jest dobrze.

Teraz druga część, czyli dwaj napastnicy obok i ta rzekoma "trudność" strzelania dużej ilości bramek przez killera. Wracamy do tego, co już pisałem. Bardzo duże znaczenie ma to, jak usposobiony jest ten drugi napastnik. On wcale niekoniecznie musi być postacią strzelająco wielką ilość goli. Może być kreatywny, zaliczać dużą ilość asyst, a sama jego obecność ułatwia zadanie głównemu snajperowi poprzez skupianie na sobie sporej uwagi. Są tacy napastnicy i często są oni bardzo bramkostrzelni, ale nie mają obok siebie przykładowego Van the Mana. Za przykład można podać Villę, a nawet Ronaldinho czy Messiego. To są typowi napastnicy, ale bardzo kreatywni, ruchomi. Dużo grają nie tylko w środku, ale także na boku i zaliczają sporo asyst
Wiele z tych rzeczy zostało napisane wcześniej, ale wcale bym się nie zdziwił, gdybyś nie czytał wcześniej tego tematu zbyt wiele
I w tym momencie mogę spokojnie powrócić do schematu nr.1, który wkleiłem na początku posta. Czyli tutaj, jak Real będzie grał, bo to nasz forumowicz kaczy przedstawił w sposób taki:

Będę szczey, że nie chce mi się dużo pisać, dlatego sprawy kluczowe. Atak tak jak widać. Dwóch napastników o zupełnie innym stylu gry. To zostało opisane wcześniej, więc można przejść do drugiej linii.
Doskonale tu widać rozróżnienie pomiędzy dwoma środkowymi pomocnikami. Jeden gra bardzo ofensywnie (zwłaszcza, kiedy jesteśmy przy piłce) drugi zaś jest typowym DM'em, człowiekiem od destrukcji, asekuracji. Pierwszą ochroną przed kontrami, postacią wspierającą obrońców (zwłaszcza bocznych) - patrz Gattuso w meczu z ManU i krycie Cristiano Ronaldo (znowu temat tego meczu
Ogólnie w Realu bardzo wskazana jest teraz gra piką, co póki co średnio wychodzi. Ten zespół nie jest przy takiej taktyce stworzony do obrony. Trochę cofnie się jeden z napastników wchodząc na miejsce rozgrywającego, który zacznie grać w strefie z pivotem, nieco cofną się skrzydłowi, ale oni będą głównie czekać na dobrą piłkę i szansę na wyprowadzenie kontrataku. Niezwykle wskazany będzie pressing, bo potencjał destrukcyjny w drugiej linii poza Diarrą bardzo zaawansowany nie będzie. Stąd niezależnie od tego, że zespół ma teoretycznie bardzo solidnych obrońców, kiedy zabraknie dyktowania warunków gry w naszym zespole rywal będzie sobie stwarzał sytuacje. Mniej lub więcej, ale będzie i z tym należy się liczyć.
Tak to wszystko może wyglądać w skrócie, bo co można nowego napisać. Wszystko już zostało przedstawione w tym temacie wcześniej
Pozdro



