Tottenham Hotspur (zbiorczy)

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post autor: metol » 14 sie 2007, 23:19

Witam. :witam:

Piszę dopiero teraz, bo wcześniej z podniecenia nie mogłem znaleźć klawiatury. Okazało się, że ona leży tam gdzie wcześniej, ale to już nie ważne. Poza tym przez ten czas byłem antysemitą i wolałem sobie nie popsuć dobrego (ha!) imienia i lepiej się nie odzywać :P

Everton wywiózł ważne 3 punkty z bardzo trudnego terenu, jakim niewątpliwie jest White Hart Lane. Choć w tym meczu akurat na taki nie wyglądało, ale mniejsza z tym.

Szczerze mówiąc zaskoczył mnie Tottenham. Bardzo pozytywnie (z mojego punkty widzenia). Zagrał naprawdę słabo, Bent w ogóle nie istniał, Berbatov sam nic też nie zrobił, reszta drużyny kiepściutko, zwłaszcza obrona. Poza tym było widać u nich frustrację :P Przynajmniej niektórzy ludzie mogli się przekonać, że Spurs wciąż potrzebują czasu by włączyć się w walke o mistrzostwo. Na razie Arsenal ich bije na głowę. Everton zreguły z Arsenalem muruje całą swoją bramkę. Tutaj wyprowadzaliśmy przynajmniej kontry :P


Everton zagrał bardzo dobrze w obronie. Pomimo, że nic cudownego z przodu nie tworzyliśmy to udało się zdobyć 3 bramki. Wynik wspaniały, gra bardzo dobra, zwłaszcza defensywa (choć gola dla Spurs mogło by nie być ) Świetna gra pressingiem, jak zauważyli szanowni przedmówcy.

Jestem wręcz zachwycony. Ograliśmy w niezłym stylu groźnego rywala do gry w Pucharze UEFA. Keep going, lads!
:mike:
fieldy pisze:Bramkę strzelił Lescott, po podaniu - Artety [pozdro metol Very Happy]
Dzięki. A najśmieszniejsze jest to, że on potrafi dużo więcej niż pokazał w tym meczu. :wink:

Z racji swojego dobrego humoru postanawiam Was wszystkich pozdrowić. Kocham Was :*

PS:Everton liderem Premiership :mike:

Wróć do „Anglia”