Mityczna WB pokonała ograny (chyba tyle dobrego można powiedzieć o najlepszej reprezentacji Afryki) w LŚ Egipt. Więc może wyjdą z 10 pkt we wszystkich setach. Jednak może to tylko moja megalomania. Było nie było trenera to sobie za dobrego nie wybrali, inna sprawa że wzięli najlepszego jakiego mieli w zasięgu.
http://www.reprezentacja.net/aktualnosci/11121/
Ja tutaj jednak nie o Memoriale chciałem pisać
1. Uniwersjada mężczyźni - pojechała kadra B, jakby nie patrzeć bezpośrednie zaplecze dla wicemistrzów świata. Nazwiska takie jak Bartman, Gromadowski, Perłowski, Jarosz miały budzić respekt i przywieźć medal, jak zawsze wiadomo jaki. Tymczasem nasze orły nie wzbiły się do lotu i przegrały wszystko co możliwe. Ponieśli klęska, bo trudno inaczej traktować wygranie 2 na 5 meczy i to z reprezentacjami co najmniej niezbyt silnymi - Szwecji i Tajwanu. Smutno trochę, po raz kolejny Uniwersjada do tyłu. Za pierwszym razem ponoć przekręcili nas sędziowie w meczu z gospodarzami Turcją (ale tam wyszliśmy z grupy), teraz już można tylko w swojej grze szukać przyczyny porażki. Mam nadzieję, że pierwsza reprezentacja jest w innej formie, lepszej, dużo lepszej.
2. Teraz trochę o kadrze kobiet. Kadra B kobiet też w uniwersjadzie uczestniczy, albo inaczej. Uczestniczyć to uczestniczyli nasi faceci pod wodzą Felczaka, kadra B gra o zwycięstwo w tym turnieju i tego jej życzymy. Jak na razie mamy półfinał po ograniu Hiszpanek. Liczymy na zwycięstwo.
Pierwsza reprezentacja kobiet, nasze złotka pod wodzą Marko Bonity pokazały, że są w stanie obronić złoty medal ME. 6 meczy niby tylko 3 wygrane, ale poziom gry coraz bardziej w górę. Jak dla mnie największy plus GP to, to że tworzy się drużyna. Sadurek imho ma już pewne miejsce na rozegraniu - poziom bloku i obrony wyborny. Podolec też trudno będzie wygryźć ze składu. Z tego miejsca można pokazać Annie Barańskiej co się o niej myśli. Rosner i Świeniewicz, Skowrońska - Dolata, Masza i Dziękiewicz Eleonora, wątpie by skład się mocno zmieniał, wierzę w awans do Finału GP - pierwszy w historii. Szczerze przyznaję, że nie byłem zwolennikiem Bonity, chciałem zaryzykować i wybrać młodego szkoleniowca - głodnego sukcesów i na pewno bardzo utalentowanego (tak nie pamiętam nazwiska, wypadło mi), tego co teraz trenuje reprezentację Turcji, Włoch prowadził / prowadzi Skowrońską we Włoszech. Mam nadzieję, że przyjdzie mi przeprosić Marco za moją niewiarę w niego. Tego sobie i wszystkim kibicom siatkówki tak męskiej jak i żeńskiej życzę.



