Siatkówka

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post autor: Babel » 15 sie 2007, 11:02

Temat kadry B średnio mnie razi i grzeje, bo generalnie realizuje swoje cele tzn. ogrywanie tzw. graczy przyszłościowych i chyba to jest ważniejsze od sukcesów. Chociaż pewnie w ich ambicji nie lezy "dawanie dupy". A może? W każdym bądź razie nie zamierzam się nad tym rozwodzić.

Siatkówka kobieca to bardzo wdzięczny temat, ale bardzo powierzchownie interesuje się wynikami, rozgrywkaim płci pięknej. Mam awersje. Nauczyłem się jednak jednego: pewnym czegokolwiek w rozgrywkach pań można być jak ostatnia piłka kończy swój żywot po kontakcie z parkietem. Ogladałem wyczyny podopiecznych Bonitty w Rzeszowie i mimo trzech porażek wygląda to bardzo optymistycznie. Widać jakaś myśl, jakość, duszę w tym zespole. Udowodniły to na turnieju w Azji i po wzmocnieniu ataku Glinką (mam nadzieje, że ten śrubokręt dał jej lekcje co jest ważne) jest duża medalowa szansa. Choć Rosjanki będzie bardzo ciężko ugryźć, ale... patrz trzecie zdanie tego akapitu.

Nieuchronnie zbliżam sie do tego co miało byc głownym wątkiem mojej wypowiedzi. A konkretnie drabinka turniejowa ME panów w Rosji. Moje lenistwo dopiero wczoraj pozwoliło by sie z nią zapoznać i nie było to miłe spotkanie. W tego co rozumiem aby mieć pewne wejście do czwórki musimy wygrać wszystkie mecze ze słabszymi ekipami i (co najmniej) dwa mecze w przeciwnikami tj. Bułgaria, Włochy lub Rosja. Co jest oczywiscie mozliwe i wydaje sie, że jak najbardziej w naszym zasięgu, ale górna część drabinki jest dziecinnie łatwa i awansuja z niej Francuzi i Serbowie i Ci drudzy automatycznie mimo słabszej kadry mają sznase nawet na złoto. Miljkovic juz zadba. Ot, co. Nie chce, żeby wyglądał to na narzekactwo, ale nic by się górnej drabince nie stało jakby wymienili nam np. Bułgarie na Słowacje lub np. Hiszpanów. Generlanie chodzi mi o to, że w naszej częsci grają 3 najlepsze potencajlnie drużyny tzn. my, Bułgarzy i Rosjanie i któraś z nich nie wejdzie do czwórki mio iz może być lepszą drużyną od tych z sąsiedniej części drzewka turniejowego. Życie. A i tak bedzie medal.
chciałem zaryzykować i wybrać młodego szkoleniowca - głodnego sukcesów
Alessandro Chiappini. Tylko podbnie jak Ty nie wiem czy on dalej prowadzi Asystel Novare, bo jeśli tak to jego pracą w Polsce mijała by sie z celem. Bonitta jest świetnym szkoleniowcem, od poczatku byłem pewny tego wyboru i jego kompetencji.

Wróć do „Inne sporty”