Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 15 sie 2007, 12:05

No i jesteśmy po Tim :] Co można powiedzieć... nadal widać w grze kilka mankamentów. Mianowicie doprowadzające mnie do szału długie podania z pominięciem linii pomocy :maruda: Wciąż głupie straty piłki, niedokładne podania... Ostatnio chwaliłem Almirona i wciąż uważam go za naprawdę niezłego gracza, jednak wczoraj grał on zdecydowanie za mało ofensywnie! Cofał się, mało się angażował akcje ofensywne. Brakowało prostopadłych podań od niego, może ze 2 takie zagrał w meczu z Milanem i od razu było groźnie. A tak tylko przegrywał na boki, nie szukał strzałów z dystansu, a to przecież jego najgroźniejsza broń... Tak jakby się bał wziąć na siebie ciężar gry, a to przecież on ma dzielić i rządzić w środku pomocy. Cieszy mnie fakt, że wypadliśmy dosyć wyrównanie na tle mediolańskich klubów, ale i widać było, że to tylko mecz towarzyski. Nie było tego zaangażowania, boiskowej agresji, za to mieliśmy dużo ostrożności, grę na pół gwizdka i wielu rezerwowych. Iaquinta co najmniej 2x mógł rozstrzygnąć losy pojedynku z Interem ale... :?

Teraz troche pozytywów. Tworzyliśmy akcje i mieliśmy sytuacje. Kilka łądnych zagrań Palladino, zupełnie bez kompleksów przed Mistrzami Europy :] W zasadzie tylko jeden poważny błąd obrony, kiedy to Molinaro zaspał przy pułapce offsideowej i Gila pokonał Buffona. Bardzo pozytywnie Chiellini. Poza tym naprawdę dobrze wypadła para Andrade - Criscito. Szczególnie ten drugi :] Wbrew pozorom cieszę się, że Criscito strzelał tego karnego i cieszę się nawet, że to włąśnie on nie trafił. Może to dziwne ale w przyszłości zaprocentuje IMHO. Teoretycznie wina za porażke spada na niego ale jest to cholernie cenne doświadczenie dla niego, bo musi nauczyć się radzić sobie z dużą presją i jeszcze większą odpowiedzialnością w dużo ważniejszych meczach. Troche się poobwinia ale na dobre mu wyjdzie i myśle nawet, że wystawienie Criscito do karnych mogło być celowym posunięciem Ranieriego. Pozostaje jedynie mały niedosyt, że nie udało nam się zdobyć gola z akcji... ale po wczorajszych meczach jestem zadowolony :)

Wróć do „Włochy”