Liverpool pokonał na wyjeździe Toulouse 1:0.
Awans do LM już mają praktycznie w kieszeni. Mecz momentami nudnawy, ale były też ciekawe akcje. Gola [bardzo ładnego] strzelił Voronin. Cały mecz grał Crouch - nieiwele pokazał. Torres wszedł na ostatnie 15 minut.
Gracze Toulouse mieli swoje okazje. Ale brakowało dokładności. Bardzo mocno momentami murowali bramkę, jednak czasami wyprowadzali kontry.
Szkoda, ze nie udało im się wyrównać - byłoby ciekawiej w rewanżu.



