Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

MówMiWuju
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 24
Rejestracja: 14 sie 2007, 9:04
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z UE

Post autor: MówMiWuju » 17 sie 2007, 13:33

George Jung pisze:początki Cannavaro, stopera wybitnego.


Jako kibic Realu, jestem daleki, daleeeki bardzo rzekłbym nawet, od nazwania Cannavaro stoperem wybitnym. Zwłaszcza w kontekście gry w Realu...Pierwsza połowa ubiegłego sezonu była w jego wykonaniu wręcz katastrofalna. Druga, owszem już lepsza, ale ja zbyt dobrze pamiętam, że w końcówce sezonu mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu (Barca i Sevilla miały za to koszmarnego pecha) i tylko mistrzostwo ratowało ogólne poczynania Canny na hiszpańskich boiskach. Z całym szacunkiem, ale najlepszy piłkarz świata (cholernie niesłusznie moim zdaniem), piłkarz niezwykle doświadczony i ograny powinien po prostu grać znacznie lepiej. Byłem przeciwnikiem tego transferu, nadal jestem. Polityka transferowa Blancos po prostu mnie dobija. Kłopoty ze skrzydłami ? Brak kreatywnego pomocnika, ? No cóż, jak chce się widzieć wszystko, ale zapomina otworzyć oczęta, to tak bywa... A później no cóż, przepłacanie każdego transferu...Pepe za 30 mln euro ? No tak, a Valencia kupiła Alexisa za bodajże 6 mln...Zamiast rozglądać się na własnym podwórku (Raul Garcia, Joaquin, Alexis,Fabregas(swego czasu),Pique(s.c),Silva,Navas, itd...) wydaje kosmiczne pieniądze na piłkarzy, którzy żadną miarą nie są tyle warci.

Wróć do „Hiszpania”