Roma wygrała zdecydowanie zsłużenie, karny ewidnentny, a oprócz niego wiele dobrze skonstruowanych akcji, przy których brakowało często jednak wykończenia, (taki Giuly np.)
No i oczywiście fatalna postawa Interu, w środku pomocy nie było ani jednego zawodnika, który byłby choć troszeczke kreatywny, wejście Figo i Cambiasso też niewiele pomogło, choć jakby grali od początku w 11 pewnie było by inaczej. Formacja ataku też nielepsza Suazo nawet jak się urwał obronie to albo się ślizgał, albo nie potrafił trafić głową z 6 metrów kompletnie bez krycia, Zlatan nielepiej bo mało był widoczny i zmarnował setke, choć interwencja Doniego przednia...
Słowem Roma nie zaskoczyła i zagrała swoje mimo tego że beż Manciniego i Pizarro, a Inter zagrał kiepsko bez pomysłu i statycznie, nwet z przewagą 1 zawodnika i 3 napastników widać było żę tego wieczora Inter strat już nie odrobi...
A no i kartka dla Perotty przednia jeszcze takiej nie widziałem


