Arsenal FC (zbiorczy)

ddworakk
Skład B
Skład B
Posty: 124
Rejestracja: 02 sie 2007, 1:15
Reputacja: 0

Post autor: ddworakk » 24 sie 2007, 14:38

Moim zdaniem Kahn to najlepszy bramkarz ostatniego dizesieciolecia! nie ma bramkarza w histori pilki ktory nie puscil szmaty!I mysle ze glupota jest te szmaty liczyc! Na zawsze zapamietam umiejetnosci Kahna, Schmeichela, Kopke i Buffona! Bo mysle ze umiejetnosci ktore posiadali (posiadaja) ci bramkarze to szczyt umiejetnosci bramkarskich oczywiscie kazdy z nich mial w karierze kilka szmat ale chyba nie po szmatach dobrago bramkarza sie rozpoznaje!
PATRZE ZE NASZA DYSKUSJA WYSZLA POZA SPRAWY THE GUNNERS :shock:
Wlasnie czytam jak Pires wypowiada si ena temat odejscia Henrego! "Jestem szczęśliwy, że Thierry jest w Hiszpanii. Zasłużył, aby grać dla lepszego klubu" patrze Pires bardizej sie cieszy z decyzji Henrego niz swoich, zreszta z czego ma sie sam cieszyc jak do lepszego klubu nie odszedl. Pamietam gdy Robert odszedl z Arsenalu w Villareal nie mial dobrej aklimatyzacji doznal tam powaznej kontuzji! Podczas nastepnego okienka transferowego pojawily sie wypowiediz Piresa o tym ze marzy o powrocie do Londynu i bylby najszczesliwszym czlowiekiem jesli Wenger po raz 2 by mu zaufal!

Przeczytalem wlasnie na stronie Barcy:
Thierry Henry w maju 2006 roku doznał wielkiej porażki podczas finału Ligi Mistrzów w Paryżu. Wtedy zmierzył się z Barçą, swoim obecnym klubem. "Nigdy więcej nie oglądałem tego spotkania. Tak samo jak finału Mistrzostw Świata. Nie lubię oglądać przegranych meczów. Rozmawialiśmy jednak na temat tej potyczki w szatni i doszliśmy do wniosku, że Samuel Eto'o był na spalonym, kiedy strzelał gola. Miłe jest jednak, że 'Samu' bez przerwy mnie wspiera" - wyjaśnia napastnik "Dumy Katalonii". to jest w jakims stopniu moj sukces :D gdyz wtedy bylem pewny tego spalonego! Kazdy wokol byl za Barca z moich znajomych i nie tylkoa ja walczylem o Arsenal! Bylem pewien ze to bramka ze spalonego a teraz sami zawodnicy to potwierdzili! Szkoda tylko ze sediza tego nie zauwazyl...

Wróć do „Anglia”