
Niby statystyki nie graja ale jednak. Trudno uwiezyć, że to wszystko zrobili w 20 minut. Szkoda, że nie znalazłem posiadania pilki, ale pewnie bedzie jeszcze jedna powtórka tego spotkania to jeszcze otym wspomne. Widzew ograniczał sie do faulowania i przerywania akcji Lecha, a swoja ofensywe oprał przez 90 minut na dwoch kontraktakach. Nie wliczjac, że Rengifo mial 2 "100", Zajac kolejna, Wilk nastepna, świetne sytuacje mieli min. Murawski czy Scheryf. No dobra to tyle.



