Dla mnie karny to sędzia z kapelusza wyciągnął. Zdziwiła mnie jego decyzja po praktycznie stał za Gilardino i widział że Włoch piłki sobie nie wybił. Gilardino mnie sie osobiście nie podobał, Miał pare szans, jak zwykle tylko dobrze grał "na ścianę" czy to z Kaką czy z Seedorfem. Oddo miód, hasał jak Łyżwiński przed aresztem. Obrona pewna. A brmka Massimo piękna i jakże ważna bo to pierwsza bramka strzelona w sezonie i jeszcze przez kapitana. Zawodnicy Genoi nie grali źle ale brakowało im ogrania. Czesto sie podpalali przed kluczowymi podaniami. Ogolnie mecz na wielki + 3:0 do przerwy i potem oszczedzanie sił, żadnych nerwów i oby tak dalej.McSuchy pisze:Nawet Gilardinio mimo że mało widoczny swoją cegiełkę do zwycięstwa dołożył wywalczając karnego, który może nie był ewidentny ale myślę że większość sędziów by go podyktowała.



