Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post autor: Morrow » 26 sie 2007, 19:50

Uff. Nareszcie. Zwycięstwo dosc szczesliwe, trochę w stylu Chelsea. Tottenham równie dobrze mógł to wygrac ale dodajmy, że MU też miało swoje dobre okazje. Spurs mieli 3 sytuacje, z których mogły pasc bramki. Strzał Robbiego na początku i 2 sytuacje, w których ratowali nas obroncy wybijając piłkę z bramki. Manchester też miał swoje okazje, Tottenham też ratował się wybijaniem piłki z bramki. Ogólnie sprawiedliwy byłby remis ale tym razem szczęście po naszej stronie. Bardzo ładna bramka Naniego.

Nie ma się co czarowac, to dalej nie funkcjonuje tak jak powinno a sytuacja z koncowki kiedy Ferguson wpuszcza Fletchera za Teveza to :roll: Nie wiem czemu Fergie cały czas wstrzymuje się z powoływaniem Andersona i Sahy skoro obaj są juz zdrowi i cwicza od pewnego czasu z pierwsza druzyna. To wlasnie teraz są najbardziej potrzebni. Brak drugiego napastnika rzuca się strasznie w oczy i jesli Szkot nie zacznie ryzykowac to ten sezon mozemy przegrac juz na poczatku. Mamy nadmiar szczescia w srodku pomocy ale to nie rozwiazuje naszych problemow z atakiem bo Tevez juz 3 mecz z rzedu pokazuje, że sam sobie na szpicy nie poradzi. Jedna z najofensywniej i najefektowniej grajacych druzyn w Europie w poprzednim sezonie ma po 4 meczach 2 strzelone bramki - smiech na sali. Oby ta dzisiejsza wygrana nie uśpiła Szkota bo moim zdaniem to kolejne ostrzeżenie, ze trzeba cos zmienic. Kolejny mecz z jednym wysunietym Tevezem to za duze ryzyko. 4 kolejki a my w zasadzie juz mamy 2 mecze straty do Chelsea, Liverpoolu i Arsenalu. A nie zapominajmy, że Saha nie gral 0,5 roku i musi dojsc do siebie ogrywajac sie w lidze. Taktyka 1-4-5-1 wyraznie nie lezy MU, nawet jesli juz wygrywamy to z duzym trudem co pokazywal dzisiejszy mecz i poprzedni sezon.

Co do spotkania to zwyciestwo cieszy jak najbardziej bo pokonalismy przeciez kandydata do pucharów i drużynę mającą aspiracje do zajecia miejsca w pierwszej 4. Widac, że Spurs juz powoli sie rozkręcają i będą groźni. W nastepnej kolejce kolejna ciężka przeprawa bo gramy z Sunderlandem. Chyba nie trzeba mowic, ze Keano zapewne zrobi wszystko zeby utrzec nosa swojemu bylemu trenerowi. Dla Sunderlandu z Royem jako trenerem pewnie mecze z Manchesterem będą najwazniejszymi w sezonie i podejrzewam, że to może byc naprawde trudny mecz.

Swoja droga mamy dosc ostry poczatek w terminarzu bo i Manchester City i Reading i Tottenham i nawet Sunderland to drużyny, które powinny napsuc sporo krwi druzynom z czolowki, nie tylko Manchesterowi.

Wróć do „Anglia”