Szkoda pisać o słabych ogniwach w tym meczu,więc postaram się skupić na (nielicznych) pozytywach:
-- Stephen "Sunny" Sunday -- Jego wejście w momencie gdy mecz był już przegrany nie miało szans przechylić szali.Niemniej młodzian pokazał się z naprawdę dobrej strony.Bez kompleksów przyjmował piłkę na 20 metrze przed bramką i szukał rozegrania.Mam nadzieję,że będzie dostawał więcej szans,bo jako jeden z nielicznych nie odpuszczał do końca.
-- David Silva -- Kolejny (który to już ?) mecz którym nasz wychowanek pokazuje swą klasę.Gdyby koledzy dostosowali się do niego poziomem wynik byłby zgoła odmienny.
-- Miguel Brito -- Na tle kolegów z bloku obronnego wyglądał jak profesor.Trudno mi przypomnieć sobie jakiś groźny atak jego flanką.
O pozostałych trudno coś pozytywnego napisać.Może jeszcze Gavilan zasługuje na wzmiankę.
Zachowanie Villi i Joaquina poniżej krytyki.Szczególnie głupia kartka dla Andaluzyjczyka,w momencie gdy i tak graliśmy w osłabieniu.Ściskam mocno kciuki za Pablo Hernandeza (wyp. do Getafe),by już za rok usadził Joaquina na ławce.Występ naszego wychowanka to jeden z niewielu pozytywów pierwszej kolejki tego sezonu.
Sempre Amunt



