AS Roma (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 27 sie 2007, 18:45

No i już po obejrzeniu meczu można powiedzieć że Roma wygrała na luzie zbytnio się nie wysilając. Na dzień dobry bramka a później jeszcze jedna :P Z tym że ta pierwsza była niemal kopią akcji z 2 min w której Totti zagrał do Giulego z tym że ten niedokładnie dośrodkował. Niespełna dwie minuty później niemal w identyczny sposób i miejsce Totti podał do Taddeiego a ten posłał futbolówkę wzdłuż bramki którą faktycznie jak pokazuje kamera z głębi boiska do siatki wpakował Mexes. W I poł. obie drużyny mogły jeszcze strzelić bramkę i szczególnie w przypadku Mirka brak gola można nazwać sporym pechem. Szkoda że nie strzelił bo taki gol dałby mu większej pewności w poczynaniach w ataku i może by się rozpędził niczym pociąg TGV :P Ale ogólnie Palermo w I poł. zagrało przeciętnie a dopiero w II śmielej zaatakowało. Co prawda mieli znacznie więcej sytuacji ale albo uderzali obok bramki, albo Doni był bardzo dobrze ustawiony bądź też dobrze bronił lub faktycznie czasem mieliśmy trochę szczęścia. Jednak my w drugich 45 min także mogliśmy dobić rywala i brak straconej bramki nie uznaję na pewno jako niesamowite osiągnięcie za które trzeba dziękować Fortunie :naughty: W II bardziej graliśmy na utrzymanie rezultatu ale nie ma co się dziwić skoro prowadzi się 2:0 na terenie rywala który na papierze ma strzelby niemałego kalibru. W sumie w całym meczu Roma nie pokazała jakiejś mega wypasionej gry ale na dobrą sprawę nie była do tego zmuszona i kontrolowała mecz. Bardziej odpowiada mi wynik 2:0 którym zakończyła się pierwsza część niż np 4:2 także dla nas. No i co ważne wygraliśmy i pozostaje mieć nadzieję że taka skuteczność jak z pierwszych minut się utrzyma a co za tym idzie nie będziemy tracili punktów z rywalami nad którymi przeważamy co miało miejsce w poprzednim sezonie. W sumie to odpowiadałby mi start podobny do tego jaki ma Legia - co najmniej 5 zwycięstw i zero straconych bramek nawet w sytuacji gdybyśmy mieli mieć niesamowite szczęście że nic nie tracimy, ba nawet szczęśliwie wywalczone Scudetto biorę w ciemno :smile2:

Wiecie kiedy wrócą kontuzjowani :?:

Wróć do „Włochy”